Kamil Kupiński

Ojciec, mąż, inżynier informatyki, anarchista, zwykły cham.

man sitting beside brown cow hide rug on wall

Będziem weganami (ale nie dziś ani nie jutro)

Czy się to komuś podoba, czy nie, większość ludzkości zapewne będzie zmuszona do przejścia na weganizm, o ile dotrwamy do tego momentu. Byłoby wspaniałe, gdybyśmy mogli w ten sposób zmienić naszą dietę już od jutra, a najlepiej od wczoraj. Niestety, nie jest to możliwe i będzie to możliwe dopiero za jakieś kilkadziesiąt lat. Prosto brzmi, ale jest to ogromne wyzwanie logistyczne, ekologiczne, ekonomiczne i społeczne.

Czytaj więcej »Będziem weganami (ale nie dziś ani nie jutro)

Krzesłem skurwysyna

Jesteście wkurwieni aresztowaniem Margot? Roznosi Was energia i najchętniej byście coś rozjebali? Rzucilibyście rozgrzewającym shakiem w wioskę Smurfów? BARDZO KURWA DOBRZE! To nie uśmiechnięte buzie i sweet focie zmieniają świat. Motorem zmian na lepsze zawsze były, są i będą niezadowolenie i gniew. Dziś krótko o skuteczności protestów i formach walki o swoje prawa.

Budynek kamienicy, w którym znajduje SIĘ poznański skłot Od:zysk. Nad wejściem znajduje się baner z żółtym napisem na czarnym tle o treści "SKŁOT OD:ZYSK"
Autor: MOs810, licencja Creative Commons

Anarchizm w praktyce

Ludzie w swoich wyobrażeniach prawie zawsze mylą anarchizm z anarchią i tego nie odczarujemy jeszcze co najmniej przez najbliższe 30 lat. Problem w tym, że nawet jak się wytłumaczy ludziom o lewicowych poglądach, o co chodzi w anarchizmie, to przed oczami jawią im się kolejni internetowi teoretycy-kanapowcy, którzy chcą po swojemu układać świat, a nikt nie wie, czym zajmują się w praktyce.

Czytaj więcej »Anarchizm w praktyce
Logo gry w postaci napisu Wiedźmin 3 Dziki Gon z rzymską trójką stylizowaną na ślad po pazurach potwora.

Monstrum albo Wiedźmina (3) opisanie

Przy Wiedźminie 3 spędziłem łącznie jakieś 400 godzin, a licznik wciąż bije, bo ostatnio znowu zacząłem grać. Ogólnie wokół gry krąży widmo doskonałości, ideału, jakby po 2015 nie miało wyjść nic lepszego. Wśród fanów uniwersum wiedźmińskiego, którzy dali się ponieść grze, też panuje powszechne przekonanie, że to jest świetne rozwinięcie historii Geralta i Andrzej Sapkowski powinien uznać to za kanon. To ostatnie to akurat przykra sprawa, bo wychodzi na to, że nie tylko nie słuchali Sapkowskiego, ale też nie przeczytali książek ze zrozumieniem. Ani autor nie przywiązuje wagi do kanoniczności, ani nie robią tego książki, które często są wewnętrznie niespójne. Natomiast ja przy okazji produkcji serialu „Wiedźmin” od Netflixa* zacząłem poważnie rozważać nad jakością Dzikiego Gonu i wyszło mi, że to jest bardzo dobra gra (tylko bardzo dobra) i słaby wiedźmin.

Czytaj więcej »Monstrum albo Wiedźmina (3) opisanie
Dwa zdjęcia połączone ukośną linią. Pierwsze zdjęcie przedstawia grupę ludzi pracujących przy komputerach i pokryte jest niebieską poświatą. Drugie zdjęcie przedstawia grupę ludzi pracujących na budowie i pokryte jest żółtą poświatą.

Biurko czy łopata?

Zacząłem ostatnio grać w Cities: Skylines i naprawdę fajnie się bawię, budując swoje miasto. Buduję dzielnicę po dzielnicy, miasteczko się rozwija, obywateli przybywa, ekologicznej energii pod dostatkiem, niestety sramy do rzeki, ale niebawem dorobimy się oczyszczalni ścieków. Nagle zupełnie niespodziewanie zaczęła upadać mi moja pierwsza dzielnica przemysłowa z powodu braku pracowników.

Czytaj więcej »Biurko czy łopata?
Przeróbka obrazu Lionel-Noël Royera (1899 rok), który przedstawia kapitulację Wercyngetoryksa przed Juliuszem Cezarem (52 p.n.e.) pod Alezją. Na obrazie w tle po lewej majaczą tlące się zgliszcza obozu z widoczną wieżą. Wielu żołnierzy rzymskich z włóczniami w dłoniach zacieśnia krąg dookoła galijskiego wodza. Na pierwszy plan wysuwa się scena kapitulacji. W centrum obrazu biały koń, a na nim mężczyzna o twarzy Adriana Zandberga, w kirysie o kolorze miedzi; pod koniem i u stóp Cezara broń Galów złożona w geście poddania się. Po prawej stronie, otoczony żołnierzami i skrępowanymi, klęczącymi jeńcami galijskimi, siedzi Juliusz Cezar w złotym wieńcu laurowym na głowie i czerwonych szatach. Twarz Cezara zastąpiono twarzą Włodzimierza Czarzastego. W tle rzymskie proporce wojskowe.

Ave, Włodek! Parlamentum cedentur te salutant!

Donalda Tuska nie ma w polskiej polityce od jakiegoś czasu i swoją aktywność w tym względzie ogranicza do uszczypliwości na Twitterze wobec polityków PiSu. Odkąd zabrakło go na krajowym podwórku na horyzoncie nie widać polityka, który mógłby stanąć przeciwko Kaczyńskiemu i nie być skazanym na porażkę. Schetyna ograł się sam, a Budce brakuje nie tylko doświadczenia, ale i sprytu. Ale czy na pewno nie ma takiego polityka? Ja uważam, że jest ktoś taki i nazywa się Włodzimierz Czarzasty.