Karolina Stachowiak

Aktywistka, studentka kierunku lekarskiego, wegetarianka, osoba biseksualna i osoba z niepełnosprawnością. Doświadczona w zarządzaniu społecznością i mediami społecznościowymi graczka i doradczyni od dostępności gier.

Trzy osoby: jedna kobieta po lewej i dwie po prawej w szarych kurtkach trzymają duży, czarny baner z napisem: "Dżemu truskawkowego ze sklepu nie kupować! Samemu robić!", poniżej dwoma zdjęciami czerwonego dżemu, a niżej tekstem: "www.stopdzemuzesklepu.pl"
Baner "stop dżemu ze sklepu" na pierwszym polskim marszu z okazji Światowego Dnia Bezpiecznej Aborcji w 2018 roku. Źródło: zdjęcie od Heleny Król

Zdjęcia z poronień, liche badania, ONR i krytyka Kościoła. Była działaczka Fundacji Pro ujawnia jej prawdziwe oblicze

Fundacja Pro – Prawo do Życia to polska fundacja znana z drastycznych banerów używanych na demonstracjach przeciw aborcji oraz z trwającej kampanii Stop Pedofilii, która tak naprawdę jest wymierzona w osoby LGBT+. Miałam przyjemność porozmawiać z Heleną Król, byłą członkinią Fundacji Pro, która 12 kwietnia 2020 roku opisała swoje wspomnienia w poście na Facebooku. W poniższym wywiadzie znajdują się odniesienia do informacji z tego posta, więc polecam go przeczytać.

Czytaj więcej »Zdjęcia z poronień, liche badania, ONR i krytyka Kościoła. Była działaczka Fundacji Pro ujawnia jej prawdziwe oblicze
Kobieta z plecakiem idzie w towarzystwie dwóch policjantów obok dużej furgonetki z napisami "zobacz związek pedofilii z seksedukacją" oraz "wejdź na stoppedofilii.pl, pobierz poradnik jak powstrzymać pedofila"
Foto: Łazęga poznańska

Pyry z gzikiem, nie z homofobią

Od poniedziałku 17 sierpnia po Poznaniu jeździ furgonetka Fundacji Pro z plandeką zawierającą fałszywe informacje na temat rzekomego powiązania homoseksualności z pedofilią. Na szczęście pojeździ tylko do soboty. To nie zmienia faktu, że Poznań staje na wysokości zadania jako stolica równości w Polsce i nie daje furgonetce spokoju.

Czytaj więcej »Pyry z gzikiem, nie z homofobią
Postać schowana za tęczową flagą społeczności LGBT+, stojąca na ulicy w słońcu. W tle drzewa.

O człowieczeństwo się nie prosi

Karcenie osób LGBT+ za obronę jest podobne do karcenia dziecka, które w końcu odda tym, które je kopią na przerwie w szkole. Stawanie w obronie własnej jest dziwne postrzegane w Polsce. Nie wolno odpyskować. Nie wolno powiedzieć stanowczego “nie” oprawcy. Nie wolno pokazać “ja się nie boję, to też moje miejsce, jestem u siebie”. To przecież zbyt wulgarne i niegrzeczne wobec tej drugiej osoby, która przecież tak uprzejmie wysyła nas do krematorium.