Klaudia K.

Dziennikarka z wykształcenia i z zainteresowania. Zajmuje ją przede wszystkim komunikacja polityczna, ruchy społeczne oraz postkolonializm. Nieustannie analizuje, a potem przenosi to na pismo. Z mniej upolitycznionych zainteresowań: muzyka, kulturoznawstwo, filozofia, anglistyka.

Zdjęcie telewizora, na którym wyświetlany jest program w TVN24. Na żółtym pasku informacyjnym napis "16 DNI DO WYBORÓW". Po lewej stronie online połączył się mężczyzna z krótkich, szarych włosach i białym T-shircie. To poseł Żalek. Za nim znajduje się duży, drewniany relief, obok którego stoją różowe kwiaty. Wygląda to tak, jakby stał na tle kościelnej ambony. Po prawej stronie widok ze studia. Ubrana w jasnoniebieską marynarkę kobieta o ciemnoblond włosach sięgających do mostka patrzy z oburzeniem i szokiem przed siebie (czyli tam, gdzie widzi połączonego ze studiem Żalka). Kolenda-Zaleska jest wyraźnie zniesmaczona słowami posła.

„To nie są ludzie, to ideologia”. Poseł Żalek wyproszony ze studia TVN24.

Poseł Porozumienia i wiceminister Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, Jacek Żalek, był gościem w programie „Fakty po faktach” na kanale TVN24. W rozmowie prowadzonej przez Katarzynę Kolendę-Zaleską brał udział poprzez wideokonferencję. Po wypowiedzi polityka na temat osób LGBT dziennikarka przerwała połączenie.

Zdjęcie przedstawia jeden z protestów w Stanach Zjednoczonych. Na tle budynków znajduje się tłum protestujących w maseczkach, zaś na pierwszy plan wybija się czarnoskóra kobieta trzymająca flagę USA, na której poziomych czerwonych i białych pasach umieszczone są ciurkiem imiona i nazwiska czarnoskórych ofiar amerykańskiej policji.
Zdjęcie: LLUIS GENE/AFP via Getty Images

Od ulicznego zbira do terrorysty, czyli jak Donald Trump upokorzył amerykańskie społeczeństwo

Wszyscy już chyba znamy tę historię. Minneapolis, stan Minnesota, Stany Zjednoczone. Pracownica sklepu obsługuje klienta. Ten próbuje zapłacić banknotem, który wygląda jej na fałszywkę. Kobieta wzywa policję, policja przyjeżdża. Jeden z funkcjonariuszy kładzie podejrzanego na ulicę i przyciska kolanem jego szyję do ziemi przez niespełna dziewięć minut. Zabija go. Wszystko zostaje nagrane, widzi to cały świat. To, co dzieje się później, to żywa historia, której mamy okazję być świadkami. Zmarły staje się symbolem protestów na całym świecie, powodem do medialnej, politycznej i społecznej dyskusji o nadużywaniu władzy, przemocy i rasizmie wśród policjantów.

Czytaj więcej »Od ulicznego zbira do terrorysty, czyli jak Donald Trump upokorzył amerykańskie społeczeństwo