Drogi Centrysto!

Grupa ludzi w pochodzie pod bardzo dużą tęczową flagą przykrywającą ich jak dach
Zdjęcie: Mercedes Mehling / Unsplash

W ostatnich dniach w Polsce doszło do pewnego przełamania i to od Ciebie zależy czy będzie to tylko jeden przebłysk w ciemności, czy początek prawdziwych zmian. Trwa tzw. sezon ogórkowy, pogoda dopisuje i może nie wszystko, co teraz dzieje się w Polsce, przede wszystkim w Warszawie śledzisz, więc zacznę od krótkiego opisu wydarzeń z ostatnich dni.

W nocy z 28. na 29. lipca aktywistki i aktywiści przeprowadzili akcję mającą na celu przypomnieć o będącej normą w Polsce homofobii oraz o obecności osób LGBT. W tym celu obwiesili kilka pomników w stolicy tęczowymi flagami i opublikowali krótkie przesłanie. Jednym z pomników był pomnik Chrystusa przed kościołem na Krakowskim Przedmieściu. Ten sam, pod którym codziennością były swojego czasu antysemickie ulotki, a kilka lat temu Narodowe Odrodzenie Polski, radykalna organizacja faszystowska zorganizowała swój więc. Wtedy przy pomniku wisiał obrzydliwy symbol „zakaz pedałowania”, który niczyich uczuć religijnych, ani tego pomnika osobiście nie obraził (tak, według polskiego prawa da się obrazić pomnik!) Tęczowa flaga była jednak skandalem. Niestety nie tylko dla radykałów jak to NOP, ale również dla tych rzekomo „normalnych” konserwatystów i wielu liberałów. Flaga, która symbolizuje równouprawnienie, traktowanie wszystkich ludzi tak samo, miłość i brak wykluczenia stała się „aktem chuligańskim”, który trzeba było „wypalać gorącym żelazem”.

Tęcza nie obraża i Ty to wiesz. Powieszenie tęczowej flagi na Jezusie nie było skierowane przeciwko niemu. To był krzyk i apel ludzi dyskryminowanych, szykanowanych i traktowanych jako obywatele drugiej kategorii. Homofobom nie przeszkadzało „obrażanie pomników”. Nie mogli znieść tego, że osoby LGBT bezczelnie nie chcą siedzieć w szafie. Na zachodzie podczas Pride Month kościoły potrafią wyglądać tak:

 Nikogo to nie obraża. Nie daj sobie wmówić, że u nas jest inaczej. Słyszałeś z pewnością opinie, że te aktywistki przesadziły; że niepotrzebnie prowokują. Naprawdę tak myślisz? To właśnie ta histeryczna reakcja, oczekiwania surowych kar i więzienia za powieszenie flagi pokazują najlepiej, jak bardzo ta akcja jest potrzebna. Powinniśmy teraz całą Polskę ubrać na tęczowo! Tak, osoby LGBT istnieją! Są tutaj! Tak, wielu ich tutaj po prostu nie chce! Boli ich to, że czasy się zmieniają, a dotychczasowa taktyka upodlania i ostracyzmu nie wystarczy, żeby zamknąć ich skutecznie w tej przysłowiowej szafie.

Teraz pewnie pytasz jaka była reakcja aparatu państwa? Pod pomnikiem był już i premier i prezydent Polski. Premier zapalił pod pomnikiem znicz (sic!) jakby doszło do jakiejś ogromnej profanacji. Prezydent pod pomnik udał się ze swoją pierwszą wizytą po zaprzysiężeniu na drugą kadencję i złożył tam wieniec! To wszystko przekalkulowane elementy taktyki szczucia na ludzi LGBT. Dwie aktywistki zostały zatrzymane przez policję i przetrzymane na dołku przez noc. Myślisz, że przez przypadek? Prokurator był na miejscu w dniu zatrzymania. Rozmawiała z nim rzeczniczka Lewicy, posłanka Anna Maria Żukowska. Nawet obiecał, że aktywistki wyjdą tego samego dnia… po czym przełożył czynności na dzień następny. Dlaczego? Żeby je upokorzyć i po złości przetrzymać ile się da! Gdy to wszystko miało miejsce osoby dotychczas lansujące się na sojuszników, porównujące się do standardów zachodniej Europy (tych standardów ze zdjęcia powyżej), zamiast stanąć po stronie słabszych zaczęli wypowiadać swoje opinie na temat tego jak powinny ich zdaniem wyglądać skuteczne protesty. Ci młodzi ludzie ich zdaniem powinni wziąć pod uwagę, że dla wielu katolików ich walka o równe prawa kojarzy się z czymś zepsutym, zgniłym, niemoralnym i obrzydliwym i okazać szacunek tym odczuciom. Ja jakoś nie widziałem empatyzowania z uczuciami drugiej strony, gdy polityk „centrowy” wypowiedział słowa o wypalaniu gorącym żelazem, które przytoczyłem wyżej. Tak. To nie była wypowiedź kogoś z Ordo Iuris. To polityk PO, kochany pan Poncyliusz.

Mija tydzień i dochodzi do dalszej eskalacji. Okazuje się, że osoby ze Stop Bzdurom, m.in. niebinarna aktywistka Margot jest podejrzaną w innej sprawie co do której pewnie będziemy mieli różne opinie. Kojarzysz homofobiczne furgonetki jeżdżące po Polsce? Jeżeli nie, to zapnij pasy! Jakaś grupa fanatyków religijnych w stylu przedwojennych faszystów szczujących na społeczność żydowską jeździ furgonetkami oblepionymi hasłami o pedofilach LGBT. Wiesz – twierdzą, że jak Twoja kuzynka jest biseksualna i czasami umawia się z dziewczynami, to jest częścią „ideologii LGBT” która chce gwałcić dzieci. Chore, prawda? Ile przetrwałaby na ulicach Warszawy furgonetka mówiąca o tym, że Polacy to podludzie? Jakby były na niej hasła skierowane bezpośrednio w Ciebie? Możesz zacząć mówić do mnie teraz frazesami o wolności słowa i prawa do debaty publicznej. To nie jest debata publiczna! To jest język pogromów!

Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją”

Tak niedawno w publicznej telewizji mówił poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej reprezentujący partię rządzącą, poseł Czarnek. O tęczowej zarazie chyba nie muszę przypominać, prawda? Jakbyś się zachował, gdybyś przez całe życie był traktowany jako człowiek gorszej kategorii z powodu czegoś dla Ciebie normalnego, zwykłego – części Twojej tożsamości? Teraz na ulice wyjeżdża jakiś typ w furgonetce i mówi, że jesteś degeneratem, który chce gwałcić dzieci. Wolność słowa? Sram na taką wolność!

Osoby ze Stop Bzdurom w czerwcu jedną z tych furgonetek zatrzymały i zaczęły te obrzydliwe szmaty zrywać [Temat dodatkowo uzupełniam na końcu artykułu]. Ja mówię – brawo! Homofobiczni radykałowie oszacowali swoje straty na 6 tysięcy złotych, a oprócz tego po internecie krąży odpowiednio pocięte nagranie, na którym widać między innymi Margot szarpiącą się z kierowcą furgonetki. Sprawa miała miejsce w czerwcu. Policja miała już zebrane dowody, wobec Margot wystosowano nadzór policyjny i nie zrobiła niczego niezgodnego z zasadami tego nadzoru. I co?! Nagle teraz, zupełnie przypadkiem tuż po akcji z flagą prokuratura sterowana przez ideologa Ziobrę uznaje, że Margot trzeba zamknąć na dwa miesiące w areszcie… bo może uciec, albo mataczyć. Wierzysz w to? Wierzysz Zbigniewowi Ziobrze, że to zupełny zbieg okoliczności?! Ja nie. Nawet jeżeli nie zgadzasz się ze mną co do samego czynu, to mówimy o jakiejś głupocie i wartych kilka tysięcy stratach. Ile aresztu dostał Czarnecki podejrzany o wyłudzanie pieniędzy z budżetu unijnego? Wiesz co tam w sprawie wieszania na szubienicach portretów polityków? NIC! Tamto oczywiście nikogo nie obrażało w przeciwieństwie do tęczowej flagi. Kilka dni temu sąd wypuścił na wolność księdza z Ruszowa skazanego w pierwszej instancji za molestowanie seksualne dwóch dziesięcioletnich dziewczynek. Będzie w wygodach swojego domu czekał na proces apelacyjny, choć poprzedni sąd nie miał najmniejszych wątpliwości co do jego winy. Widzę w tym spory brak konsekwencji, a Ty? Szanuję to, że możemy mieć inną wrażliwość i w inny sposób oceniać moralnie ten „atak” na furgonetkę. Osoby, które go dokonały, są świadome tego, że nie mają immunitetów i według polskiego prawa najpewniej będą musieli odpowiedzieć za to, co zrobili. Nie oszukujmy się jednak, że to co dzisiaj robią ludzie Ziobry, jest czymkolwiek innym, niż dociskaniem buta i aparat państwa został wykorzystany, by zrobić z Margot pokazowy przykład tego, co spotka osoby LGBT, które ośmielą się wyjść z cienia. Wszystko przy poklasku ludzi od soboty piszących, często publicznie pod swoim imieniem i nazwiskiem jak gwiazda TVP, wykładowca policyjny, Jacek Wrona, jak to Margot powinna zostać w areszcie zgwałcona. To nie ma NIC wspólnego ze sprawiedliwością, NIC wspólnego z uszkodzeniem mienia wartego 6 tysięcy złotych. To publiczny lincz.

Teraz staje przed Tobą duże zagrożenie. Pojawia się wiele mądrych głów, które już zaczęło kręcić nosem na trwające od piątkowego wieczoru protesty wylewające się również poza Warszawę. Wyobraź sobie, że całe życie słyszysz, że jesteś zboczeńcem, że w twoich żyłach płynie gnojówka, a jakiś wielce oświecony liberał krzywi się, bo wkurwiony na proteście krzyczałeś „jebać policję” a takie brzydkie słowa są przecież w chuj brzydkie. Dla mnie osoba, która krzywi się na ten język powinna się wstydzić swojej postawy. Nie uważasz? Niestety liberalne centrum zaczyna się bronić, bo widzi tworzący się ruch wkurwionych. Ideolodzy letniej wody w kranie mają na sumieniu brak jakiegokolwiek działania na rzecz osób LGBT. Nawet będąc u władzy, uwalili choćby związki partnerskie, które mogły być jakimś małym krokiem ku równości. Pamiętasz jak przez jakiś czas w mediach krążyły teksty o złych symetrystach? Każdy, kto porównuje w czymkolwiek dwie konserwatywne prawicowe partie – PiS i PO (nie wchodźmy teraz w debatę politologiczną, ale PiS i PO, to według standardów politologicznych partie kolejno konserwatywna i chadecka, tak też się dopasowali choćby w PE). Symetryści byli oczywiście najgorszymi z najgorszych. Gorsi od PiSu nawet! Przecież Platformy obrażać nie wolno! Trzeba atakować PiS. Dopiero jak się PiS i PO znowu zamienią u władzy przyjdzie czas krytykować PO, a wtedy cicho o PO i tak to się kręci. Teraz ludzie tacy jak Radek Sikorski mają czelność porównywać radykalną prawicę i „radykalną lewicę” jako jakieś dwa symetryczne zagrożenia dla Polski. Robią tak, bo widzą powstający ruch na lewo od nich. Jest szansa, że ludziom przestanie wystarczać „trzeba być antyPiSem” i będą żądali zmian, równego traktowania, swojej godności, ale Radzio nie kiwnął nigdy palcem, by im pomóc i teraz boi się, że ze swojej bierności może być rozliczony, więc prewencyjnie atakuje. Napisał o chuliganie z nożem w ręku. Jakoś dziwnie zapomniał dodać, że chodziło tylko o narzędzie, którym pocięto tę homofobiczną furgonetkę. Faktycznie cięcie takich propagandowych gówien powinno być zestawiane ze zorganizowanym odczłowieczaniem osób LGBT, które przeprowadza druga strona. Z jednym tylko się nie myli. Oba te ruchy są porównywalnym zagrożeniem dla jego pozycji i dla perspektyw zawodowych jego politycznych przyjaciół. Symetryzm Sikorskiego już jest spoko i nie ma co krytykować.

Drogi centrysto – Przed Tobą staje wybór. Nie chcę stawiać Cię pod ścianą, ale tak już potoczyła się historia, że musisz się zadeklarować. Na ziemi nakreślono grubą linię i trzeba się zdecydować, po której jesteśmy stronie. Możesz być po stronie słabszych, dyskryminowanych opierających się aparatowi państwa i dużej części homofobicznego społeczeństwa, albo możesz stanąć po stronie oprawców. Zatrzymanie niebinarnej osoby trans na dwa miesiące w areszcie dla mężczyzn (już ludzie jej życzą by była zgwałcona!) to dla niej horror. Ona odważyła się stanąć twarzą w twarz z tymi, którzy chcą ją zgnoić, wbić w ziemię i zaryzykować dużo więcej niż Ty i ja. Możemy stanąć z nią, możemy stanąć z tysiącami polskich osób nieheteronormatywnych. Możemy stanąć z aktywistkami i aktywistami od lat walczącymi o RÓWNE PRAWA DLA WSZYSTKICH LUDZI. Możemy też stchórzyć. Możemy wybrać spokój status quo i stanąć w szeregu z Międlarem, Jędraszewskim, Ziobrą, Jakim, Poncyliuszem, Czarnkiem, Sikorskim, Wroną. Nie wiem jak Ty, ale ja nie umiałbym kurwa spojrzeć sobie w twarz w lustrze, gdybym wybrał drugą opcję. Teraz nie jest ważne to czy ktoś używa takiego zasobu słownictwa, jaki nam pasuje, nie jest ważne czy ta akcja, czy tamta była najlepszą taktycznie. Jak już będziemy żyli w kraju równych praw, możemy pogadać o tym jakie formy protestu to faktycznie samoobrona, a jakie to wandalizm. Dzisiaj prawie 70% młodzieży LGBT ma myśli samobójcze. Każdego roku część z nich nie wytrzymuje czekania, aż kiedyś stopniowo coś się zmieni i odbierają sobie życie. Stając po stronie Kaczyńskiego i Sikorskiego, stajesz po stronie zgody na ich śmierć. Jak dla mnie – tacy jak Duda, który lwią część ostatniej kampanii zbudował właśnie na straszeniu ludzi złymi LGBT gwałcącymi dzieci, mają na rękach krew każdego, kogo ta nagonka popchnęła do samobójstwa. Możesz to wszystko zignorować, ale osoby LGBT będą nadal się rodzić, będą dorastać i mieć co raz więcej bagażu prześladowań na barkach. Jeżeli jesteś chrześcijaninem, to powinien od razu skojarzyć Ci się wizerunek Jezusa niosącego swój krzyż. Tegoż samego, którego znieważyła flaga ludzi prześladowanych i oczekujących równych praw dla siebie. Dzisiaj coś się dzieje i jutro możemy wrócić do życia w normie. Zapomnimy o protestach, zapomnimy o prześladowanych, Margot z czasem opuści areszt czy więzienie. Myślisz, że na tym się skończy? Spójrz za ocean. Spójrz, co kolejne dekady ignorowania nierówności wobec Czarnych spowodowało. Następnym razem wkurwierni aktywiści zaszczuci przez fajnopolskich normalsów być może wybiorą bardziej radykalną formę protestu. Chciałbym, żeby nie musiało do tego dojść. Chciałbym, żeby nasze dzieci nie musiały oglądać, jak polskie miasta płoną jak Los Angeles w 1992 r. Wtedy płonęło jedno miasto i nie było efektów, to w 2020 r. płonęły już liczne miasta. Nie odbierz tego jako groźby. Polacy, walcząc o swoją niepodległość, też uciekali się do czynów dużo bardziej radykalnych niż grzeczny protest, a ludzie jak Piłsudski byli terrorystami i byli z bycia terrorystami dumni.

W najbliższych dniach będą kolejne protesty. Margot nadal niesłusznie siedzi zamknięta jako więzień polityczny. Co Ci mówi sumienie? Na pewno będziesz w stanie żyć dalej ze sobą wybierając status quo? Ważniejsze są dla Ciebie pomniki, plandeki, czy ludzkie życie?

Zastanów się. Ty masz czas. Osoby LGBT tego luksusu i przywileju są pozbawione.

Edycja 12/08: Część czytelników zwróciło mi uwagę, że w tekście zabrakło podkreślenia jednej ważnej rzeczy, a może wręcz doszło do przekłamania. Pisałem o zatrzymaniu furgonetki na Wilczej przez aktywistów, a sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Ta furgonetka według świadków pojawiła się tam, w okolicy squotu na którym mieszkali nie po raz pierwszy. Furgonetka stała tam od kilkunastu minut głośno emitując swoje nagranie, oraz hałasując klaksonem. Wcześniej próbowano podejmować przeciwko nim inne, w pełnie legalne działania, które nie odniosły skutku, a feralnego dnia furgonetka wyciągnęła na ulicę nie tylko lewaków ze squotu, ale również mieszkańców okolicznych kamienic (zabrakło tylko oczywiście reakcji policji, której posterunek był 100 m dalej). Bardzo fajnie całą sprawę u siebie opisuje Galopujący Major, do którego odsyłam i którego z tego miejsca pozdrawiam.
https://galopujacymajor.wordpress.com/2020/08/10/uporzadkujmy-sprawe-margot/