Przyszłość jest teraz, czyli o konwencji Lewicy słów trochę

Zdjęcie przedstawia polityków Lewicy oraz młodzież na konwencji. Osoby na zdjęciu trzymają kartonowe transparenty z napisami: Neutralność klimatyczna, prawo do aborcji, szkoła bez religii, psycholog w każdej szkole, edukacja seksualna i antydyskryminacyjna, tanie mieszkania na wynajem. Na pierwszym planie widoczny jest również duży transparent z napisem Przyszłość jest teraz #ZrobimyToLepiej

Wczorajsze wydarzenie było z dość dużą częstotliwością zapowiadane przez polityków i polityczki lewicowej koalicji. Głównym punktem konwencji miało być oddanie głosu pokoleniu, które najbardziej cierpi na rządach poprzedniej i obecnej władzy, czyli ludziom, którzy teraz wchodzą w dorosłość i zderzają się ze światem, który nie jest tak bajkowy, jak im przez lata mówiono.

Na konwencji mogliśmy usłyszeć reprezentantów i reprezentantki wszystkich lewicowych młodzieżowek – Federacji Młodych Socjaldemokratów, Młodej Lewicy, Młodych Razem oraz Organizacji Młodzieżowej Polskiej Partii Socjalistycznej. Każda osoba była zapowiadana przez parlamentarzystów Lewicy, co było dobrym zabiegiem, mogło symbolizować powolne przekazywanie pałeczki następnemu pokoleniu. Trzej tenorzy Lewicy, czyli Biedroń, Czarzasty i Zandberg (należy też wspomnieć o liderze PPS, senatorze Wojciechu Koniecznym) usunęli się w cień na rzecz młodych działaczy i działaczek. Patrząc na eventy pozostałych partii politycznych po stronie opozycji, jest to zjawisko nowe. Na konwencji poruszono tematy, które są bolączką sporej części młodych ludzi. Wysokie ceny mieszkań, kryzys klimatyczny, przestarzały i przeładowany system edukacji to niejako spadek, który nasze pokolenie dostało od polityków, którzy w tym fachu siedzą (za) długo.

Nie będę silił się na ocenianie występu wszystkich osób, które wystąpiły na konwencji Lewicy. Gdybym zaś miał przyznać „szczególne wyróżnienia”, to powędrowałyby do:
– Angeliki Słowińskiej (FMS), która w sposób ostry i stanowczy krytykowała ogromny wpływ Kościoła na życie polityczne i społeczne w Polsce,
– Doroty Dominików (MR), która świetnie pokazała bolączki polskiej edukacji, nawiązując także do problemów mniejszych miejscowości,
– Klaudii Marek (ML), która przybliżyła problemy dotyczące praw kobiet z perspektywy studentki medycyny,
– Jakuba Pietrzaka (FMS), który chyba miał najostrzejsze przemówienie (i słusznie) skierowane do coraz bardziej śmiałej radykalnej prawicy, a także fałszywych sojuszników, którzy o społeczności LGBT przypominają sobie, gdy idą wybory.
Na uwagę zasługuje także występ krapkowickiego aktywisty Macieja Rauhuta, którego poznaliśmy bliżej, kiedy policja groziła mu za… udostępnienie posta na Facebooku, oraz Henryka Wójtowicza z Młodych Razem, który swoją przemowę dotyczącą umów śmieciowych oparł na własnych doświadczeniach zawodowych.

Przechodząc do konkluzji – w mojej ocenie ta konwencja naprawdę się udała. Ciężko mi się doszukać jakichś większych niedociągnięć, a niektóre występy naprawdę mocno do mnie trafiały. Niewykluczone, że niektórych przemawiających na wczorajszym wydarzeniu zobaczymy na listach wyborczych Lewicy w 2023 roku. Podsumowując – jest z kogo wybierać, Lewica ma naprawdę ciekawe zaplecze w postaci młodych i im szybciej zacznie z niego korzystać, tym lepiej.