Zwrot na samorządy

Dwie dłonie w uścisku. Widoczne słowa na dłoniach - communicate, cooperate, assist, serve, collaborate, serve, welcome
tcfoe.com

Simon Hix niedawno pisał, że współczesna socjaldemokracja nie posiada wyborców. Dzisiaj na lewicę głosują albo emerytowani robotnicy (tradycyjny elektorat), liberalna gospodarczo klasa średnia albo mniejszości (seksualne, religijne). Punkty lewicowej agendy zostały włączone do programu populistycznej prawicy albo liberałów. Nie ma idei, która odróżniałaby nas od innych ugrupowań.


Bo co dzisiaj proponuje Lewica w Polsce? 

Platforma Obywatelska w 2007 zdobyła głosy Polaków ideą taniego, ale sprawnego państwa. Prawo i Sprawiedliwość w 2015 „dobrą zmianą”, czyli graniu na nutach nacjonalistycznych, a także społecznych. Co w ostatnich latach zaproponowała Lewica? Czy zaproponowała jakąś zmianę strukturalną? Jakąś wielką ideę, przy której mogliby się skupić ludzie? Nie było oferty nawet w czasie największego od dziesięcioleci kryzysu. Klub Lewicy błąkał się od tematu do tematu, zmieniając temat swojej działalności co tydzień, zamiast oprzeć się na jednej konkretnej idei i robieniu jej tzw. Spinu. Stoimy w miejscu, kiedy rząd PiS chce według zapowiedzi na styczeń stworzyć i zaproponować program oparty na „Nowym Ładzie” Franklina Delano Roosevelta, czyli modelowego lewicowego programu, jeśli chodzi o wyciąganie państwa z kryzysu…

Możemy mówić o progresywnych podatkach, prawach osób LGBT czy prawach reprodukcyjnych, ale to nie jest idea na państwo tylko same hasła. Nie przedstawiamy całościowego pomysłu na państwo. Mówimy tylko, jak jest źle i jak chcemy zmienić poszczególne jego elementy. Kogo chcemy w ten sposób przekonać? Bo nawet jeśli chcemy się oprzeć na odpowiadaniu na chwilowe trendy to nie może to wyglądać w ten sposób, że sam Adrian Zandberg opowiada o potrzebie podniesienia zasiłku pogrzebowego a każdy poseł i posłanka mówi w międzyczasie o czymś zupełnie innym.

Czy nową ideą dla Lewicy nie mogłaby być dzisiaj decentralizacja i oddanie większej władzy samorządom? To samorząd pokazał w czasie tego kryzysu największą solidarność, organizował zespoły pomocowe dla seniorów i poszkodowanych przez COVID, wspierał medyków, a także to na jego barkach spoczęło przygotowanie na drugą falę pandemii kiedy kompletnie zawiódł rząd krajowy. Dziś największe regiony są przez ten rząd odcinane od funduszy I znowu pozostawiane same sobie.

Badania pokazują przewagę samorządów nad władzą centralną, jeśli chodzi o poczucie wpływu obywateli na podejmowane przez władze decyzje. Już kilka lat temu ponad 60% Polaków deklarowało, że wybory samorządowe – rozpatrywane na tle innych głosowań – mają dla nich istotne znaczenie. Prawie tyle samo wyrażało poparcie dla przekazywania coraz większej liczby zadań samorządom.

Możemy zaproponować zdecentralizowanie Policji, która mogłaby przestać być pałką rządu centralnego do zduszania protestów, zarządzanie regionalnie i lokalnie opieka zdrowotna, czy rozproszone przywództwo w postaci rządów lokalnych na wzór Wiednia, czy Oslo. 

Chcemy jako Lewica być najbliżej problemów szarego człowieka, a to dzisiaj samorząd jest właśnie najbliżej tych problemów. Potrzebna nam jest trwała polityczna i gospodarcza zmiana Państwa i tą zmianą może być samorząd.