Antynaukowe Bzdety Atakują, czyli jak SWPS przyklaskuje przemocy

Na pierwszym planie płacząca dziewczynka przecierająca oczy. W ten sposób uspokaja się. W tle wyraźnie zła kobieta pokazuje jej na plakat przedstawiający obrys dwóch dłoni i napis pod spodem "Quiet hands"
https://aspergers-syndrome.fandom.com/wiki/Stimming

Zacznijmy od ważnej rzeczy: jakiekolwiek połączenie sformułowań „osoba w spektrum autyzmu” oraz „stosowana analiza behawioralna” sugerujące korzyści płynące z takiej terapii powinny u Was podnosić alarm. Tym bardziej, jeśli łączy się z nimi symbol niebieskiego puzzla.

Wyobraź sobie dziecko wołające o pomoc, bo grozi mu niebezpieczeństwo. Pomożesz mu?
Wyobraź sobie dziecko, któremu odebrano jedyny sposób komunikacji, którym potrafi się posługiwać. Uważasz, że to niewłaściwe i nieetyczne?
Wyobraź sobie dziecko, które jest przytłoczone, smutne i zrezygnowane. Pocieszasz je?

Jeżeli na wyżej wymienione pytania odpowiadasz twierdząco, to świetnie. Tak właśnie powinien się zachować człowiek, widząc krzywdę drugiej osoby.

A co by było, jeśli powiem Ci, że w wyżej wymienionych sytuacjach znalazło się dziecko w spektrum autyzmu? Czy spowoduje to zmianę Twojego sposobu postępowania? Uznasz, że pomoc czy pocieszenie są takiemu dziecku zbędne?

A jednak znalazły się takie osoby i opracowały ABA – stosowaną analizę behawioralną.

Krótka historia złego pomysłu

Jedną z takich osób był Ole Ivar Lovaas, amerykańsko-norweski psycholog kliniczny, który w latach 60. ubiegłego wieku szukał sposobu na modyfikację zachowań, które uznał za niepożądane. Przeprowadzał eksperymenty na dzieciach, które poddawane były wstrząsom elektrycznym. Za pomocą tak zwanych awersji próbował zmusić dzieci poddawane terapii, aby zachowywały się zgodnie z jego wskazówkami.

Nie przypomina Ci to czegoś?

Mój Windows jest mojszy niż twojszy!

Za owe zachowania niepożądane uważa się aktualnie takie zachowania jak samookaleczania się, które często służą regulacji emocjonalnej jednostce, która nie zna innego sposób na rozładowanie napięcia, ale też zwykłe machanie rękoma czy kiwanie się. I tak, dziś mamy lepsze metody, które pomagają osobom w spektrum autyzmu zrozumieć swoje potrzeby, realizować je i żyć w zgodzie ze sobą, bez poczucia, że wymagają naprawy.

Nieneurotypowość to – upraszczając – alternatywny system operacyjny, alternatywna ścieżka rozwoju. Jedna osoba ma domyślnie zainstalowanego Windowsa, inna ma preinstalowanego Linuxa. I od początku życia uczą się nimi posługiwać i funkcjonować w ich środowisku.

Celowo zestawiłam Windowsa i Linuxa; nie zamierzam tutaj mówić, który system jest lepszy. Jeden jest alternatywą względem drugiego, tak jak osoba w spektrum autyzmu podąża alternatywną ścieżką rozwoju, co nie oznacza, że gorszą.

Czy oznacza to, że powinniśmy na siłę robić jej format i wciskać ten drugi system, z którym nie będzie się czuć komfortowo zamiast sprawić, by dobrze czuła się ze swoim i korzystała z pełni jego możliwości?

Małym druczkiem

Tak więc mamy stosowaną analizę behawioralną, która jest – ponownie upraszczając – próbą nadpisania swoich preferencji na innym systemie operacyjnym. Głównym przedmiotem zainteresowania ABA nie są potrzeby i uczucia dziecka, lecz jego zachowania.

Podnosi się często argument pt. „to trudne dzieci, nie zrozumiesz”. Są lepsze i bezpieczniejsze metody niż najzwyklejsza w świecie tresura.

Rzecz jasna nie używa się już elektrowstrząsów ani awersji, z systemu kar i nagród pozostały nagrody, więc czy nie jest to skuteczna metoda? Czy nie o to właśnie chodzi, by dziwaczne zachowania zastępować czymś bardziej przydatnym?

Jeśli poszperasz w Internecie, z pewnością znajdziesz wiele badań mówiących o wysokiej skuteczności ABA, jeżeli chodzi o korekcję niepożądanych zachowań takich jak echolalie czy kiwanie się. I znowu – problemem staje się zachowanie przy pominięciu uczuć i potrzeb osoby poddanej takiej terapii.

Dla ABA to zachowanie jest najważniejsze. Celem jest ograniczenie autostymulacji czy powtarzania monotonnych czynności, które wynikają przecież z potrzeb osoby nieneurotypowej!

Nie pozostaje to obojętne dla psychiki.

Po tej wojnie nie jest spokojnie

PTSD, czyli zespół stresu pourazowego, dość mylnie jest kojarzony tylko z weteranami wojen. Rozwinięcie się traumy na skutek trudnego doświadczenia przekraczającego możliwości adaptacyjne danej osoby nie jest domeną jedynie działań wojennych. Taką sytuacją może być chociażby śmierć bliskiej osoby czy bycie świadkiem znęcania się nad kimś. PTSD to termin obszerny, będący jednocześnie zagadnieniem wymagającym poruszania go z szacunkiem dla uczuć osób, które zostały doświadczone przez traumę.

Teraz wyobraź sobie, że wciśnięto Cię w terapię – dla Twojego dobra przecież! – podczas której oducza się Ciebie zachowań, które Cię uspokajają, działają na Ciebie kojąco, choć dla otoczenia są one niegroźne, jednak uważane są przez osoby neurotypowe za dziwne. Oducza się Ciebie sygnalizowania dyskomfortu.

Po której godzinie się poddasz? Czy problem zostanie naprawiony? Owszem, może i nauczysz się po prostu ukrywać swoje potrzeby i negatywne emocje, otoczenie będzie mieć spokój od Twoich dziwnych zachowań, ale co z Tobą? Co z Twoim samopoczuciem?

XXI wiek przyniósł wreszcie refleksję nad brakiem długoterminowych badań, które miałyby pokazać, jaki jest wpływ ABA na dalsze, dorosłe życie poddanych we wcześniejszych latach takiej terapii! Odpowiedzialne? Ani trochę!

Ponownie sięgnijcie do Internetu i zobaczcie, jak wiele osób w spektrum autyzmu wypowiada się o swojej terapii ABA w dzieciństwie. Jak wiele z nich żyje teraz z PTSD właśnie.

Chcemy całego życia!

Pamiętasz pierwszy akapit i wspominkę o elektrowstrząsach? Nie było to przypadkowe. W momencie, gdy przez Polskę przetacza się prawicowa, fundamentalistyczna propaganda dotycząca stref wolnych od LGBT+ – czyli de facto wolnych od ludzi nieheteronormatywnych i niecispłciowych – równolegle od lat po Polsce rozlewa się fala pseudoleczenia za pomocą deprywacji potrzeb, a promuje ją chociażby SWPS, dając głos osobom reprezentującym pozytywne podejście do ABA.

Możesz uznać, że łączenie ABA i stref wolnych od LGBT+ to przesada. Ja pokazuję Ci, że jedne i drugie osoby walczą o to samo: o prawo do całego życia. W godności, z pełnią praw, z poszanowaniem dla tego, kim są, a na co wpływu nie mają. Bez okazywania pogardy, bez kręcenia nosem na „obnoszenie się”.

Osobom heteronormatywnym i cispłciowym nie ubędzie niczego, jeśli równe prawa otrzymają wreszcie osoby LGBT+. Podobnie nie ubędzie praw czy wolności osobom neurotypowym, jeśli wreszcie jako społeczeństwo zaczniemy darzyć szacunkiem i zrozumieniem osoby w spektrum autyzmu oraz niepełnosprawne.

Po prostu bądźmy dla siebie ludźmi.

SWPS – robisz to źle!

______________________________________________

Za konsultację oraz cenne uwagi dziękuję Psycholog na spektrum! [https://www.facebook.com/Psycholognaspektrum]

PIŚMIENNICTWO:
[PL] https://www.swps.pl/oferta/warszawa/podyplomowe/psychologia-psychoterapia/stosowana-analiza-zachowania-przygotowanie-do-pracy-z-osobami-z-zaburzeniami-rozwoju-i-zachowania
[PL] http://pppjelczlaskowice.pl/wordpress/?p=103
[PL] https://hackingthesociety.blogspot.com/2020/06/nie-moge-oddychac.html
[ENG] https://www.emerald.com/insight/content/doi/10.1108/AIA-08-2017-0016/full/html
[ENG] https://www.researchgate.net/publication/322239353_Evidence_of_increased_PTSD_symptoms_in_autistics_exposed_to_applied_behavior_analysis
[ENG] https://autisticnotweird.com/2018survey/
[ENG] https://autisticnotweird.com/the-stop-rule/
[ENG] https://neuroclastic.com/2019/03/28/invisible-abuse-aba-and-the-things-only-autistic-people-can-see/
[ENG] https://myautisticdance.blog/2018/03/30/the-hidden-cost-of-behaviourist-therapies/