Bycie facetem to nie jest bułka z masłem

mężczyzna w okularach krzyżujący obie ręce
Zdjęcie: Jonas Kakaroto / Unsplash

Bycie facetem to nie jest lekki kawałek chleba. Żadna tam bułka z masłem. Wiemy. I szczerze współczujemy. Codzienność mężczyzny w przestrzeni społecznej, ekonomicznej i politycznej przypomina pracę słonia w składzie porcelany…. Lub pierwszą próbę jazdy na łyżwach.

Dlatego przyda wam się nieco wsparcia. Przygotowaliśmy krótki szkic poradnika-samouczka, który z pewnością nie wyrządzi wam krzywdy. No to ruszamy. W punktach i przejrzyście – żebyście się nie pogubili i nie zakałapućkali w gąszczu liter.

1. Problem: komentowanie wyglądu/wieku kobiet.

Co robić? Ograniczyć takie komentarze. Dopasowywać je do kontekstów, w których są dobrze widziane. Komplementowanie urody może niekiedy sprawdzić się na randce, ale nie w dyskusji politycznej przed kamerami. A nieustanne podkreślanie, że jesteście starsi i wiele wiosen za wami, świadczy w zasadzie tylko o tym, że nie zawsze z wiekiem nabiera się rozumu.

2. Problem: mansplaining.

Co to takiego mansplaining?

To pouczanie i objaśnianie czegoś w sposób protekcjonalny i deprecjonujący rozmówcę. Odnosi się do tłumaczenia czegoś kobiecie przez faceta.  
Co robić? Nie mansplainingować.

3. Problem: Syndrom Piotrusia Pana.

Co to jest Syndrom Piotrusia Pana?
Określenie to odnosi się do niedojrzałych mężczyzn, którzy nadmiernie skupiają się na własnym „ja”. Są egocentryczni, niekonsekwentni oraz wolą unikać zobowiązań i trudnych decyzji.
Co robić? Nie zachowywać się, jak nieodpowiedzialny podrostek. Sprawdzić, czy wasza frajda nie odbywa się przypadkiem kosztem innych. I, co być może najważniejsze, nie bać się psychoterapii. Nawet jeśli w gabinecie przyjmuje kobieta.

4. Problem: agresja.

Czym jest agresja? To nie tylko wymachiwanie pięściami. Agresja to zachowanie mające na celu wyrządzenie szkody lub przykrości innej osobie.
Warto pamiętać, że agresja przejawia się np. w poniżaniu, zawstydzaniu, obgadywaniu czy prowadzeniu szantaży emocjonalnych.
Co robić? Pracować nad samokontrolą. Nie bać się psychoterapii, nawet jeśli… sami wiecie.

5. Problem: seksistowskie przesądy.

Tak naprawdę kobiety nie są głupsze od facetów. Nie brakuje im odwagi. Znają matematykę. Są silne, odporne na stres i potrafią myśleć strategicznie.
Co robić? Włączyć autokrytycyzm oraz nie powielać klisz i stereotypów. Warto też zaryzykować i spróbować nie śmiać się z poniżających kobiety dowcipów – choć to spacer po linie nad przepaścią, tylko dla najtwardszych z was.

6. Problem: despotyzm.

Co robić? Być demokratą (nie tylko deklaratywnie), posunąć się, dzielić się władzą. Pytać, mieć wątpliwości, prosić o radę.

7. Problem: nepotyzm.

Co robić? Nie wpychać przy każdej możliwej okazji kuzynów i kolegów na wolne stanowiska.

Warto zrobić otwartą rekrutację… i wybrać kobietę. Bardzo prawdopodobne, że jest bardziej kompetentna i lepiej wykształcona od waszego szwagra.

8. Problem: dyrektywa „uśmiechnij się”.

Co robić? Jeśli w danej sytuacji nie macie niczego do powiedzenia – poza zaleceniem „uśmiechnij się” – po prostu spróbujcie wytrwać w milczeniu. (Albo, uwaga, uśmiechnijcie się! Często inne osoby spontanicznie odpowiadają na szczery uśmiech tym samym).

/Michał Kowalówka, konsultacja merytoryczna Katarzyna Kowalówka