Czy można żyć bez powietrza? Czyli szukając ciszy…

Starszy mężczyzna zapatrzony w nuty rozłożone nad klawiaturą fortepianu

Czym tak naprawdę jest cisza? Brakiem dźwięku czy czymś o wiele ciekawszym niż dźwięk? Te pytania na pewno często zadawał sobie wybitny polski kompozytor Witold Lutosławski, który chciał poznać niezwykłe zjawisko ciszy… Ale czy my też tego chcemy?

W naszych czasach bardzo trudno usłyszeć ciszę – zewsząd otaczają nas niepożądane dźwięki. Niestety wina leży tylko po naszej stronie – to nie kosmici włączają głośno radio w mieszkaniach, na plażach czy w parkach. Nie oni też bez przerwy jeżdżą samochodami i koszą trawniki. Wiele osób mówi, że w ciszy pracuje i żyje się lepiej. Niestety często zaprzeczamy samym sobie. W niejednej galerii handlowej czy pubie jest więcej „muzyki” niż w sali koncertowej. W przestrzeni publicznej takiej jak park czy skwer też często trudno jest usłyszeć śpiew ptaków. Z czego to może wynikać?

Moim zdaniem boimy się ciszy – tego magicznego momentu, gdy słyszymy tylko własny oddech i bicie serca. Kiedy możemy spokojnie zastanowić nad rzeczami, które umykają nam w codziennym biegu. Często uciekamy od rzeczywistości, zabijając własne myśli czymś, co nawet trudno określić muzyką. Prawdziwi artyści szukają harmonii – dźwięków pochodzących z natury i życia, które są wartością samą dla siebie, a nie tylko podkładem na dyskotekę czy dźwiękiem „umilającym” zakupy w ulubionym sklepie. Kiedy chcemy zjeść posiłek w restauracji, też często przeszkadzają nam niechciane dźwięki z radia … Myślę, że jeśli już pojawia się muzyka w miejscu publicznym, powinna być to prawdziwa muzyka – grana na żywo przez jakiś ciekawy zespół.

Witold Lutosławski pragnął, żeby wśród natłoku niepotrzebnego szumu, który można by porównać do szarańczy, odszukać ciszę. Nie tylko swoją muzyką, ale i zachowaniem czy np. wyglądem pracowni pokazywał, że nadmiar, w każdej sytuacji jest zbędny. Także w przestrzeni publicznej, w której każdy powinien czuć się dobrze. Myślę, że każdy z nas powinien zainteresować się tym zjawiskiem. Nie tylko brakiem hałasu, ale i niepotrzebnej mowy, która tak często zamazuje sedno bardzo ważnej sprawy.

Może czasem warto znaleźć ciszę. Bez niej nigdy nie byłoby dźwięku.

Cisza jest powietrzem dla muzyki i życia.