Dlaczego Bosak jest bardziej niebezpieczny od Dudy ?

Zdjęcie: PAP/EPA

W ostatnich sondażach można zauważyć, że wzrost notuje skrajnie prawicowa Konfederacja. Niestety ten trend przekłada się również na kandydata tej partii na urząd prezydenta Polski, Krzysztofa Bosaka.

Znam sporo osób sympatyzujących z szeroko pojętą demokratyczną opozycją, najczęściej środowiska liberalne, bliskie Platformie Obywatelskiej (jej zwolennicy, członkowie młodzieżówek), które byłyby gotowe oddać głos na Bosaka, gdyby ten zmierzył się w II turze z urzędującym prezydentem, Andrzejem Dudą.

„Zawsze lepiej niż Duda”. „Będzie torpedował PiSowskie buble”. Śmiem się nie zgodzić.

Oczywistym jest fakt, że Bosak kreuje wizerunek grzecznego chłopca zainteresowanego problemami klasy średniej. Agresywna retoryka Konfederacji w wyborach do Parlamentu Europejskiego, między innymi Piątka Mentzena („Nie chcemy Żydów, gejów, aborcji, podatków i UE”). Stonowany przekaz tej partii w wyborach do parlamentu poskutkował wprowadzeniem 11 posłów. Naturalnym więc był fakt, że Konfederacja zastosuje tę samą taktykę w wyborach prezydenckich. Dobrze ubrany, głoszący stonowane hasła. Co może być z nim nie tak?

Kandydat Konfederacji jest znany ze swojego skrajnego nacjonalizmu. Jakiś czas temu wydał własną broszurę zatytułowaną „Nowy Porządek”, który zawiera przepisy zakładające oparcie prawa o etykę chrześcijańską, co byłoby niezgodne z wolnością sumienia i wyznania zagwarantowaną przez Konstytucję.

Bosak jest zwolennikiem całkowitego zakazu aborcji, w tej sprawie ma za sojuszników fanatyczną sektę pod nazwą Ordo Iuris. Popiera również obowiązywanie klauzuli sumienia, rozszerzenie dostępu do broni a do kwestii małżeństw jednopłciowych odnosi się poprzez typowe dla prawicy sformułowania: lobby, homopropaganda, ideologia gender, ideologia LGBT.
Chcesz wziąć ślub z osobą tej samej płci, z którą się kochacie i planujecie przyszłość? Krzysztof Bosak Ci zabroni.
Chcesz dokonać korekty płci, bo cierpisz we własnym ciele i źle się w nim czujesz? Krzysztof Bosak Ci zabroni.
Jesteś ateist(k)ą? Krzysztof Bosak kazałby Ci przestrzegać prawa opartego o religię, w którą nie wierzysz.

Oczywiście, że Krzysztof Bosak mimo wszystko ma małe szanse na II turę, można powiedzieć, że żadne. Ale polska polityka sprawiała już tyle psikusów, że daleki jestem od zakładania się o wynik nadchodzących wyborów.

Trzeba jednak też patrzeć dalekosiężnie. Młodzieżowy elektorat się radykalizuje, a partią po prawej stronie, która szczególnie na tym zyskuje, jest właśnie Konfederacja. To jedyna partia, która skupia środowiska jawnie nacjonalistyczne i sympatyzujące z włoskimi faszystami. To ta partia może skupić poparcie młodych ludzi w ciągu najbliższych lat – nie oszukujmy się, Prawo i Sprawiedliwość nie jest partią, która ma szczególnie sporo młodych fanów, co w dalszej perspektywie nie daje szans na jej aktywną egzystencję.

Ale wróćmy do nadchodzących wyborów prezydenckich. Gdyby jakimś dziwnym trafem doszło do drugiej tury Duda – Bosak, z bólem serca prawdopodobnie zagłosowałbym na Dudę. Urzędujący prezydent mimo wszystko jest marionetką bez własnych inicjatyw, będący posłuszny wobec partii, która nie daje mu samodzielności. Zaś Bosak sam stwierdził niedawno, że współrządzenie z PiS, do którego by doszło w razie zwycięstwa, byłoby pewnym powiewem świeżości, co może przeczyć tezie, że Bosak torpedowałby zapędy partii rządzącej. Można by się spodziewać po kandydacie Konfederacji, że wychodziłby ze swoimi skrajnymi inicjatywami, a większość PiS w zamian za popieranie jej reform, mogłaby ulec argumentacji Bosaka. Szczególnie silna mogłaby tu być frakcja Ziobry – jej członek, wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski coraz silniej domaga się wypowiedzenia konwencji stambulskiej, traktującej o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Mój redakcyjny kolega w swoim felietonie napisał, że „lewa strona przecenia niebezpieczeństwo skrajnie prawicowej dyktatury Konfederacji – które w przewidywalnej przyszłości jest znikome – i lekceważy groźbę skrajnie prawicowej dyktatury PiS, która to groźba jest bardzo realna”.

Nie mogę się z tym zgodzić, gdyż to nie PiSowi rośnie poparcie wśród młodych, a Konfederacji – to właśnie ona może zagospodarować poparcie wśród prawej strony sceny politycznej. Nie można lekceważyć tej formacji, zwłaszcza że w porównaniu do obecnych rządzących jest nieco bardziej ideologicznie radykalna, ale jest trochę punktów wspólnych. Duet rząd PiS – prezydent Bosak mógłby więc uradykalnić retorykę rządzących.

Apeluję więc do ludzi, którzy uważają się za demokratów, mają dość rządów PiS – jednocześnie uważają, że Bosak jest niegroźny i życzą mu powodzenia w wyborach. Nie bądźcie  naiwni, bo takim myśleniem zaprowadzicie Polskę na drogę do transformacji w wyznaniowe państwo na kształt Iranu, nie na drogę do wolnego, demokratycznego kraju, będącego ucieleśnieniem europejskich wartości.