Europa jest ważniejsza, przestańmy przejmować się Ameryką.

Walka z systemowym rasizmem jest ważna, jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że bardziej przejmujemy się sprawami nas niedotyczącymi, niż tymi, które mogą wpłynąć realnie na nasze życie. Czarnoskórzy protestują przeciw systemowemu rasizmowi I brutalności policji w swoim kraju. Jest to słuszna walka, niezależnie od koloru skóry każdy ma takie samo prawo.

Jednakże jak ma się do tego dewastowanie pomnika Kościuszki w Polsce? Maciej Konieczny w wywiadzie mówi, że Kościuszko sam malowałby dziś pomniki… Bohater wojny o niepodległość USA raczej wsparłby tę walkę na miejscu, zamiast dewastować pomniki w Polsce, bo nijak ma się to do walki z systemowym rasizmem w USA. Jak systemowy rasizm ma się dzisiaj do Polski? Społeczeństwa w 98% białego? Jak w dobie epidemii I wzrostu zakażeń można organizować protesty ,,Solidarnościowe” w stosunku do czegoś, z czym nie jesteśmy nawet powiązani, co nie ma absolutnie żadnego bezpośredniego wpływu na Polskie społeczeństwo.

Dzisiaj ważne z perspektywy polityki zagranicznej Polski jest sytuacja na Ukrainie i Białorusi, odbudowanie trójkąta Weimarskiego i zacieśnianie współpracy z Unią Europejską. Czemu Polscy dziennikarze, zamiast mówić o planie Merkel i Macrona, który jest przełomem dziejowym dla wspólnoty, wypytują posłów polskiego parlamentu o ,,delegalizację” ANTIFY czy protesty w USA? Czemu żaden Polski portal nie zająknął się o tym, że prezydent Ukrainy poparł projekt prywatnych armii, co w kraju ogarniętym powszechnie korupcją i oligarchią jest szczególnie niebezpieczne dla stabilności państwa, w którym przecież cały czas toczy się wojna i umierają ludzie! Przez tę wojnę dzisiaj przyjeżdżają do nas Ukraińcy! Czemu nie zajmujemy się sprawą Ukrainy? Czemu nie zajmujemy się ludźmi, którzy dziś tu już są i potrzebują naszego wsparcia? Powiecie, że można zajmować się wieloma rzeczami? Tak, można. Tylko nie widzę tego w Polskich mediach ani wśród nawet aktywistycznej bańki, było zainteresowanie tym tematem, wszyscy zapomnieli, że na Ukrainie dziś trwa wojna, a na Białorusi nadal są więźniowie polityczni.