Ludzie Wsi.

rzeka narew okolice wsi szablak
Zdjęcie: Malwina R. / Wikimedia Commons

W ostatnich latach zauważyłem, że partia rządząca użyła programów socjalnych które, nie oszukując się, spowodowała wzrostu głosów na tę partię, w efekcie pozwalając zająć jej większość w Sejmie na VIII kadencję i jak na obecną chwilę IX. A tak właściwie, co to za większość osób, które głosowały na nią?


Dla niewtajemniczonych: Od dawna jest podział na Polskę „A” i „B” – Polska „A” to zachodnie części Polski, bardziej rozwinięte pod względem gospodarki i światopoglądu, Polska „B” to wschodnie części Polski, mniej rozwinięte pod względem gospodarki i co za tym idzie konserwatywnie światopoglądowe. I w Polsce „B” popularne są partie konserwatywne, i co za tym idzie, większość głosujących na partię to po prostu byli ludzie ze wsi.


Partia rządząca podczas kampanii w 2015 obiecywała program socjalny w wysokości 500 zł na drugie dziecko – postulat, który zebrał dość sporo głosujących, ponieważ mieszkańcy wsi – do tamtego czasu czuli się wykluczani przez poprzednie rządy i dalej te osoby żyły w dość słabszych warunkach. Wyobraźmy sobie: jesteśmy mieszkańcami wsi, która przez parę czynników historycznie została biedniejsza niż pozostałe rejony, praca przynosi średnie zarobki, nie widać wsparcia, i nagle przychodzą rachunki, ew. miesięczna rata kredytu do spłaty, a potem zostaje tak serio mało pieniędzy. A tu nagle kampania PiS, w której pada postulat, że zostanie przyznane 500+ na dziecko, jeśli oni wygrają – pewnie już wiecie, co by zrobił taki przeciętny mieszkaniec wsi, który nie ma za co włożyć do gara? Zagłosuje na nich. 5 lat później – te same rządy spowodowały konflikty między Polakami, brak demokracji. Przeciętnego mieszkańca wsi nie wiem, czy by to zainteresowało – póki są jeszcze pieniądze, to są dawane w postaci pięćsetki, która może poprawić sytuację finansową takiej biednej osoby.

Wnioskiem jest to, że partia rządząca zastosowała kartę sztuczkę, wspierając tych najbiedniejszych. Moim zdaniem, jeśli Lewica chce zacząć zdobywać głosy ludzi wsi – którzy to najbardziej są potrzebujący – trzeba po prostu zacząć do nich przemawiać. Trzeba się jakoś przedostać przez tę tubę fałszywych informacji Telewizji Państwowej, tubę pewnego Radia i Telewizji z Torunia i przypomnieć potrzebującym komu tak serio zależy na nich. Trzeba im przypomnieć, że 500+ to program Lewicy oraz że nie „zabierzemy 500+” – tak jak straszą w TV. Lewica powinna zacząć w przekazie do ludzi, dla których podatki zabierają znaczną część pieniędzy, którzy byli zapominani przez lata, których głosy PiS wykorzystuje do dawania programu socjalnego jednocześnie dalej robić dziki kapitalizm. Adresować do ludzi ze wsi trzeba w pierwszej kolejności – jednocześnie wspierając ich i informować wyraźnie, że będą mieć szanse na stałą pracę, a nie „śmieciówkę”, że nie odbierzemy pakietu socjalnego, tak jak straszy telewizja, a potem wprowadzać światopoglądowe zmiany, gdy już zatroszczymy się o najbiedniejszych. Bo nie oszukujmy się, tacy ludzie bardziej zagłosują na partię oferującą i pieniądze i dalsze trzymanie z Kościołem co trzeba przerwać, głosząc faktyczne zainteresowanie każdym, eliminując nierówności między klasami społecznymi niż za obecnego rządu, wspierając biedniejszych, jednocześnie robiąc demolkę w gospodarce, której naprawa będzie dość czasochłonna, jeśli partie będą dalej między sobą się przepychać.