Nie znikniemy, nawet jak będziecie nas cenzurować

źródło: Twitter

Konkurs Piosenki Eurowizji w tym roku nie odbył się, co spowodowało zawód wielu eurofanów. Organizatorzy, starając się wynagrodzić jego brak, postanowili stworzyć koncert pt. „Światło dla Europy”, który w sobotę, 16 maja TVP transmitowała na żywo.

Polscy widzowie nie zobaczyli jednak fragmentów, które prowadziła transpłciowa youtuberka NikkieTutorials, bo TVP1 przerywała wtedy program i nadawała reklamy. Wycięto w sumie około 10 minut materiału. Telewizja niderlandzka, niemiecka, norweska, austriacka, czy też brytyjska nie miały problemów z pokazaniem Nikkie. Ową cenzurę wprowadziło między innymi dwóch nadawców publicznych – polski i rosyjski. Doskonale to pokazuje, skąd czerpiemy wzorce. Ciekaw jestem, czy gdyby TVP mogła ocenzurować artystkę drag queen – Conchitę Wurst (która również pojawiła się w tej transmisji), to by to zrobiła. Osoby LGBT nie znikną ot tak jeśli nie będzie ich widać w TV. 

Jakby tego było mało, to nie milkną echa po skandalu ze strony Polskiego Radia. Na ichniejszym serwisie internetowym zniknęła informacja o triumfie piosenki Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój”, w której krytykowano prezesa PiS. 

Przypomina mi się wiersz Martina Niemöllera:
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.

Ten tekst idealnie pasuje do tego, z czym mamy dzisiaj do czynienia. Co będzie następne? Cenzura za krytykę rządu? My nie budzimy się w reżimie. My już w nim tkwimy po uszy.