PSL chce zbliżyć do siebie wyborców centrowych. Nie dajcie się nabrać!

Zdjęcie: Twitter @KosiniakKamysz

Jestem osobą o poglądach lewicowych. W związku z tym to oczywiste, że w kwestiach światopoglądowych opowiadam się za różnymi rzeczami, z którymi nie zgadza się rządzące ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość. Niemniej jednak istnieje partia, która jest w opozycji i w tych samych kwestiach można nazwać ją drugim PiS. Jest to Polskie Stronnictwo Ludowe.


Mocno kontrowersyjny temat aborcji dłuży się i dłuży. Jedna strona optuje za całkowitym zakazem, a druga postuluje liberalizację w tej kwestii. Prezes PSL, kandydat tej partii na prezydenta RP jest za „kompromisem” jaki obowiązuje w dzisiejszych czasach.  To postawa oportunistyczna, bowiem znacznie łatwiej jest ułożyć się w wygodnej pozycji i nie przysparzać sobie problemów.

Ludowcy to ludzie związani z Kościołem. Pamiętam doskonale jak pod koniec września ubiegłego roku w trakcie kampanii wyborczej, spacerując ulicami Lublina, otrzymałem od dwóch uśmiechniętych dziewczyn słoiczek miodu z imieniem i nazwiskiem Posła Jana Łopaty, a do tego gazetę zachęcającą do głosowania na tę listę. Wiecie, co było na pierwszej stronie? Pieśń kościelna. Gazeta posłużyła mi jako brudnopis, bo jestem przeciwnikiem marnowania papieru, ale ostatecznie gdzieś ją już wyrzuciłem.

Między innymi dzięki radnym PSL Lubelszczyzna jest „wolna od LGBT”. Wówczas agraryści stanowili część Koalicji Europejskiej. Mimo że PiS posiada większość w sejmiku, radni PSL postanowili im akompaniować, a w zamian od wojewody dostali medale. 24 z 33 radnych po prostu potraktowało nas jak jakieś wynaturzenie, twierdząc przy tym, że jesteśmy ideologią sprzeczną z chrześcijańskim systemem wartości. Pragnę przypomnieć, że Biblia mówiła o posiadaniu niewolników. Tyle jeśli chodzi o ten „system wartości”.

Pod względem praw kobiet PSL i PiS idą, jak równy z równym. Oba ugrupowania nie postulują, lub są przeciwne: refundacji antykoncepcji i in vitro, opiece okołoporodowej, edukacji seksualnej w szkołach, zniesieniu klauzuli sumienia, czy działaniom antyprzemocowym. PSL dodatkowo jest przeciwny eutanazji i za zachowaniem lekcji religii w szkołach.

PSL także sporo namieszało na moim lokalnym podwórku. W czasie ich czteroletnich rządów w powiecie łęczyńskim próbowali zrobić najgorszą rzecz, jaką można zrobić w XXI wieku. Zlikwidować szkoły. Na szczęście im się to nie udało, a od 2018 roku nie rządzą powiatem. Co prawda teraz rządzi tam PiS, więc zmian na lepsze po prostu nie ma. Na początku 2019 roku większość, jaką miał wójt gminy Puchaczów z PSL zmniejszyła się o dwóch radnych i przemieniła w mniejszość, po tym jak przenieśli się do PiS. Zmiana poglądów w raptem kilka miesięcy od wyborów. W zasadzie nie zmiana poglądów, a zmiana partii, bo znacznych różnic między nimi nie ma.