Wczoraj prezydent splunął na moich przyjaciół

time lapse photography of water ripple
Zdjęcie: Jordan McDonald / Unsplash

Wczoraj Andrzej Duda przedstawił swoją „Kartę rodziny”. Dokument, który dyskryminuje osoby LGBT, a podczas prezentacji tej idei nie powstrzymał się od homofobicznych stwierdzeń. Wszyscy od wczoraj się zastanawiamy, jak w ogóle do tego doszło. Dyskryminowanie mniejszości, temat dla naszego kraju niezwykle ważny. Przykładem tego niech będzie II Wojna Światowa. A jednak dzisiaj wnukowie i wnuczki osób kryjących Żydów u siebie w domach przed śmiercią, chcą zgotować osobom LGBT ten los. Jednak zastanówmy się, czy powinniśmy jakkolwiek być zdziwieni.

Cofnijmy się 5 lat wstecz. Jest kampania prezydencka, PIS wyciąga straszenie uchodźcami. Czy my jako naród coś zrobiliśmy? Czy były jakiekolwiek liczne protesty z dużą ilością osób? Odpowiem Wam, nie. Potem w 2018 roku podczas kampanii do samorządów PIS znowu zrobił antykampanię przeciwko ludziom LGBTQ+. Identyczny schemat, powtórzony rok temu w wyborach parlamentarnych. Tutaj już pojawiał się większy sprzeciw społeczeństwa, ale też niecałego. Część ludzi z uprzywilejowanej większości chciała jeszcze większego ataku na mniejszość. Tak mam tu na myśli neofaszystów wspierających konfederację. W międzyczasie dochodzi do ogromnej przemocy na marszu równości w Białymstoku, próby zamachu bombowego na tej samej paradzie w Lublinie oraz powstają strefy wolne od LGBT. Bierność nas, w tym mnie doprowadziła do takich sytuacji. Nieuczestniczenie w marszach równości, brak edukowania homofobów z naszej strony były błedami. Dużo mi to przypomina sytuację opisaną w wierszu „Kiedy przyszli” Martina Niemöllera. Jednak my jesteśmy nadal w tej początkowej fazie. W której możemy zaprotestować, poprzez wybory 28 czerwca.

Natomiast to, co się stało wczoraj, mam nadzieję, że już niedługo będzie tylko zapisane na czarnych kartach historii. Powiem wprost: wczoraj prezydent opluł słownie moich przyjaciół. Znieważył bliskich mi ludzi, którzy po prostu są innej orientacji. Po prostu chcą, aby ich podstawowe prawa człowieka były respektowane. Chciałyby móc trzymać swoją drugą połówkę za rękę bez obawy, że ktoś będzie chciał ich pobić. Normalne prawo do utworzenia rodziny, do małżeństwa, do adopcji. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy mówią, że adopcja przez pary jednopłciowe jest zła. Najbardziej śmieszy mnie rzekomy argument: dziecko potrzebuje ojca i matki. Jestem ciekaw, kto tę funkcję pełni w domu dziecka. To jest pozbawianie dzieci prawa do rodziny, kochającej rodziny. Znowu na twitterze wczoraj ruszyła akcja #jestemLGBT. Znowu normalni ludzie musieli pokazać, że są normalnymi ludźmi.

Obecnie nasz kraj wręcz zmusza osoby LGBT  do wyjazdu za granicę. Czy to przez dyskryminację ze strony osób, które mijają na ulicy. Czy to, że czasem ich własne homofobiczne rodziny się od nich odwracają. To jest żenujące, że ktoś, kto pełni urząd prezydenta (nazywa się prezydentem wszystkich Polaków) zamiast próbować załagodzić konflikt, tylko dorzuca swoje homofobiczne teksty i pomysły. Badania pokazują, że 70% nastolatków LGBT ma myśli samobójcze. Nic z tym się nie robi. Pedagodzy szkolni często nie są kompetentni do zwykłej pomocy takim ludziom. To, co wczoraj się wydarzyło, może zmienić te myśli w realne zamiary. To będzie prawdziwa tragedia rodziny. Nie wyimaginowany wróg.

Szkoda, że nikt nie myśli o tym, jak osoby LGBT muszą się czuć. We własnym kraju, w którym są dyskryminowani przez coś, co nawet od nich nie zależy. To jest obrzydliwe zrobić  im coś takiego. To jest splunięcie w twarz ludziom, walczącym od lat w tym kraju o swoje prawa. Często te osoby zmagają się z różnymi chorobami psychicznymi na skutek braku akceptacji swojego środowiska. Bądźmy teraz z nimi, będą potrzebować naszego wsparcia.

Dodam też, że ta karta nie ma na celu żadnej realnej pomocy rodzinom. Żadnej pomocy dla osób niepełnosprawnych, brak planu pomocy dzieciom z chorobami psychicznymi, mimo że polska psychiatria dziecięca jest w fatalnym stanie. Mamy 2 miejsce w UE, jeśli chodzi o ilość samobójstw nastolatków ta karta, w żaden sposób nie pomaga ani rodzicom, ani ich dzieciom. Ona ma tylko walczyć z ludźmi.


Podrzucam też kilka linków, z którymi warto się zapoznać:
https://www.facebook.com/politykotki/videos/294775755260446/
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1940080,1,marian-turski-auschwitz-nie-spadlo-z-nieba.read
https://www.youtube.com/watch?v=-AjhxtSXt28


Tekst pierwotnie ukazał się na blogu autora: https://niepowazniepowazny.blogspot.com/2020/06/wczoraj-prezydent-spluna-na-moich.html?m=1