Władza ma nas gdzieś!

Mieszkańcy Lublina protestują na ulicy
fot. Robert Znajomski

Jeśli myślicie, że to kolejny tekst o polskim parlamencie i Prawie i Sprawiedliwości, to jesteście w ogromnym błędzie. Mowa jest tutaj o Lublinie, który rządzony jest przez środowisko Krzysztofa Żuka.

W niedzielę, 31 maja przed godziną 12 rozpoczął się protest na ul. Lipowej w Lublinie. Wzięło w nim udział ok. 150 osób – w zdecydowanej większości były to osoby dosłownie „z ulicy”. Ludzie stali w odstępach trzymając zieloną wstęgę z przygotowanymi transparentami wzdłuż całej Lipowej. Chodzi tutaj o drzewa, które mają zostać ścięte w związku z przebudową ulicy.

Jak podaje fanpejdż Pieszy Żmigród„Wytną 11 drzew, zbyt dużych na przesadzanie. Łącznie z tej ulicy zniknie 30, ale za to będą pasy do skrętów i wysepki dla pieszych.”

Prezydent Lublina – Krzysztof Żuk mówił dziś w Radiu Lublin, że postara się jeszcze zweryfikować projekty. Niemniej jednak, Dziennik Wschodni podaje, że jeszcze tego samego dnia, pod osłoną nocy, wycinka drzew się już zaczęła.

Dobrze słyszycie. W ciągu kilku godzin od protestu w ruch poszły piły i powoli możemy żegnać się z drzewami. Mieszkańcy jednak nie dają za wygraną. Gdzie szacunek dla historii miasta? Gdzie szacunek dla środowiska? Nie wiem, w dzisiejszych czasach, gdzie gospodarka stoi na piedestale, najwidoczniej nie ma to znaczenia. Nawet jedna z największych aglomeracji na świecie jaką jest Nowy Jork znalazła miejsce na Central Park. Ale Polska to przecież Polska.