Współczesny romans z totalitaryzmem

Pierwsze dekady ubiegłego wieku były wielką próbą dla Europy, która była targana przez  totalitaryzmy: jej wschodnia część była pod komunistyczną kuratelą Związku Radzieckiego, zaś po drugiej stronie, w Niemczech budował się nazizm, Hiszpanią kierował faszysta Franco, a Italią władał Benito Mussolini.

W wielu krajach są środowiska, które żywią sentyment do rozprawiania się z ludźmi o innych poglądach w sposób zbliżony do dawnych praktyk. W Polsce nakręcanie nienawiści wobec mniejszości seksualnych, niepełnosprawnych (czyli grup z którymi chętnie rozprawiali się hitlerowcy), regularnie kultywuje Konfederacja, partia popularna wśród młodych osób i skupiająca skrajne środowiska, choćby w postaci nacjonalistów z Ruchu Narodowego czy monarchistów z Konfederacji Korony Polskiej, której liderem jest Grzegorz Braun.

Ostatnimi czasy społeczność internetowa ujrzała screenshoty z grupy młodzieżówki partii Wolność, której członkowie deprecjonowali znaczenie gwałtu i wyrażali się o tym czynie w sposób lekceważący. Wywołały one w dużej mierze wzburzenie, ale nie zdziwiły. Janusz Korwin-Mikke znamy jest ze skandalicznych wypowiedzi dotyczących mniejszości seksualnych, pedofilii, niepełnosprawnych, kobiet czy szeroko określonych „lewaków”, jak choćby:

„Gdyby pan się znał na kobietach, to by pan wiedział, że zawsze się troszeczkę gwałci (…)”

„Z tą pedofilią mocno się przesadza”, a „dotykanie przez mężczyznę  raczej rozbudza kobiecość i pomaga niż szkodzi; również uodpornia na podobne zaloty w przyszłości”

„Dzieci chore umysłowo do szkół wprowadza się celowo, by obniżyć poziom edukacji. Nie może być tak, że my godzimy się na bredzenie [w szkołach] idioty. Posyłanie idioty do szkoły to jest katorga dla tego debila”
Ale nie wyłącznie o Korwinie jest ten artykuł. Gdyby zapełnić go wypowiedziami szefa Wolności, lektura zajęłaby przynajmniej 15 minut.
Ale ten człowiek będąc u władzy prawdopodobnie karałby za homoseksualizm, kultywując praktyki z krajów Afryki i Dalekiego Wschodu.

Braun – postać znana, przede wszystkim ze swoich skłonności (punkt wspólny z Korwinem) do monarchizmu, a także radykalnej postawy wobec osób o lewicowych poglądach, a także homoseksualistów, określając nierzadko takie osoby dewiantami czy sodomitami. Fundamentalista religijny, zwolennik sojuszu z Białorusią, Iranem, Turcją i Chinami, czyli krajami głuchymi na łamanie praw człowieka, będącymi pod rządami dyktatorskimi.

Krzysztof Bosak. Nazwisko znane, szczególnie od czasu jego zwycięstwa w prawyborach prezydenckich Konfederacji. Kandydat tej partii związany jest z Ruchem Narodowym i nie stroni od zatrważających wpisów w mediach społecznościowych. Podważa koncepcję Kopernika, walczy z kieleckimi ławkami w kolorach tęczy, chwali się, że kompas polityczny wskazuje że jego poglądy są najbliższe faszystowskim. W swojej broszurze, zatytułowanej „Nowy Porządek” proponuje choćby:

• oparcie prawa o etykę chrześcijańską, co kłóci się z wolnością sumienia i wyznania zagwarantowaną przez Konstytucję

• całkowity zakaz aborcji, związków homoseksualnych i obowiązywanie klauzuli sumienia przy zatrudnieniu pracowników, która mogłaby prowadzić do dyskryminacji

• ulatwiony dostęp do broni

Ta trójka to najbardziej wyraziste postaci Konfederacji. Korwin-Mikke i Braun to szefowie partii tworzących to ugrupowanie, zaś Bosak jest reprezentantem Ruchu Narodowego, znanego z organizowania Marszy Niepodległości będących pokazami fanatyzmu i skrajnego nacjonalizmu lub „happeningów” w postaci palenia kukieł Żyda bądź „wieszania” nielubianych polityków.
Od zachęcania do popełnienia zbrodni do ich aktów, droga niedaleka. Polska historia pamięta Eligiusza Niewiadomskiego, sympatyka ruchów nacjonalistycznych, który zamordował prezydenta-elekta, Gabriela Narutowicza. Znamy przykłady młodych ludzi terroryzowanych ze względu na swoją orientację seksualną, jak Milo i Dominik, którzy w wyniku prześladowań odebrali sobie życia.

Arcybiskup Marek Jędraszewski w swoich wypowiedziach nie różni się wiele od prominentnych hitlerowców, którzy uważali homoseksualistów za niepełnosprawnych, których należy wyplenić. Słowa posła na Sejm, popularnego polityka o wieszaniu socjalistów i obcinaniu im genitaliów należy traktować jako nawoływanie do tortur bądź morderstwa i zasługują na wielkie potępienie.
Na kartach historii zapisało się wielu polityków, którzy zaczynali od słów, a kończyli na prześladowaniu i gnębieniu przeciwników politycznych a także ludzi postępujących wbrew fanatycznym ideom.
Obowiązkiem dzisiejszych społeczeństw jest nie dopuścić do napisania jej nowych rozdziałów i przeciwdziałać takim działaniom.