Zaufanie społeczności międzynarodowej łatwo stracić, gorzej je odbudować

Zdjęcie: gerain0812, freepik

Samo odsunięcie PiS od władzy nie skończy problemów Polski na arenie międzynarodowej. Naszą pozycję, wiarygodność i zaufanie partnerów do Polski budowaliśmy latami, czasem konieczne było podjęcie trudnych i niepopularnych w kraju decyzji, by pokazać, że jesteśmy krajem, na którym można polegać. Dziś ta wiarygodność i zaufanie partnerów jest podważana i stopniowo niszczona przez PiS.

Pierwszym działaniem, które nadszarpnęło naszą wiarygodność w oczach międzynarodowych partnerów, była likwidacja WSI i słynny raport Macierewicza, przy którego okazji ujawnił źródła i współpracowników sojuszniczych służb specjalnych. Ten nieodpowiedzialny i lekkomyślny krok, wykonany na potrzeby polityki wewnętrznej, spowodował, że sojusznicze służby mocno się zastanowią, zanim nawiążą z nami jakąkolwiek współpracę, czy podzielą się informacjami.

Naszej reputacji i wiarygodności nie pomogła też postawa władz Polski w czasie kryzysu migracyjnego. Udowodniono wówczas, że solidarność międzynarodowa z naszymi partnerami nic dla PiS nie znaczy, a Polska nie zamierza wesprzeć unijnych sojuszników i nie zgodzi się na relokację migrantów. 

Demonstracyjne lekceważenie unijnych przepisów i norm dotyczących praworządności, do przestrzegania których zobowiązaliśmy się w traktatach unijnych i próba podważenia uprawnień instytucji międzynarodowych za pomocą fasadowego Trybunału Konstytucyjnego, to kolejne elementy, które utwierdzają naszych partnerów w przekonaniu, że Polska staje się nie tylko mało wiarygodna, ale i nieprzewidywalna.

Jakby mało było problemów, dochodzi do tego jeszcze ostatnia próba podważenia Konwencji Wiedeńskiej i zamiany prawa międzynarodowego, dotyczącego ochrony uchodźców, za pomocą wydanego przez wiceministra Wąsika rozporządzenia.

Wszystkie te działania rządu PiS osłabiają naszą wiarygodność, podważają budowane od lat zaufanie sojuszników do Polski i marginalizują nasz kraj, jako niepewnego i nieprzewidywalnego partnera. Naprawa tego fatalnego wizerunku zajmie nam wiele lat.