Konfederacja

Zdjęcie przedstawia tłum zgromadzony podczas Marszu Suwerenności. Uczestnicy mają biało-czerwone flagi. Na froncie wielki banner z przekreślonym logo UE i napisem "NIE DLA UE"
Zdjęcie: Marcin Obara / PAP

Wyjdziemy na ulicę, by powstrzymać wirus fanatyzmu

Przeczytałem kiedyś, że mam obsesję na punkcie Krzysztofa Bosaka czy Konfederacji. Że jest to zrozumiałe, gdy weźmie się pod uwagę moją przeszłość w środowisku narodowców, zrażenie się nim i zerwanie kontaktów z dawnymi znajomymi. I być może rzeczywiście moja niechęć do obozu najprawdziwszych z prawdziwych, najdzielniejszych z dzielnych, jest dyktowana moim doświadczeniem w kontaktach z nimi. Ale istnieje spora szansa, że ten niesmak, gdy słyszę zachwyt nad ponoć merytorycznymi wypowiedziami Konfederatów, wynika z całkowitej niezgody na wizję świata, którą próbują narzucać. Ostatnie słowo jest tu zresztą bardzo ważne – oni nie chcą rozmawiać. Oni chcą narzucać. Jeśli twoja wizja jest inna, musisz pogodzić się z tym, że twój głos nie będzie słuchany. Tak, jak i ich głos nie był słuchany, co prawdopodobnie spowodowało, że stali się bardziej radykalni i bardziej przekonani, że racja leży po ich stronie, bo skoro są ignorowani, to ich przeciwnicy muszą się ich bać.

Czytaj więcej »Wyjdziemy na ulicę, by powstrzymać wirus fanatyzmu
Zdjęcie: Wikipedia

BOSAK, CZYLI BŁĄD POZNAWCZY LEWICY

Tylko w ostatnich tygodniach mamy do czynienia z faktycznym zakazem demonstracji i ograniczeniem swobód obywatelskich pod pretekstem pandemii; podporządkowaniem partii rządzącej Sądu Najwyższego; ciągiem dalszym demolki mediów publicznych; wreszcie, z próbą ukradzenia ostatniego bezpiecznika demokracji – wolnych wyborów.

Czytaj więcej »BOSAK, CZYLI BŁĄD POZNAWCZY LEWICY