liberalizm

Grafika składa się z dwóch zdjęć. Oba są w skali błękitów i fioletu. Po lewej do góry nogami Karol Marks, po drugiej w normalnej orientacji (ekhem) Jarosław Kaczyński.

Byt (nadal) określa świadomość

Zatroskani dziennikarze mediów liberalnych lubią tworzyć negatywne obrazki zwolenników partii rządzącej jako beneficjentów określonej polityki: czy to w sensie zachowywania kulturalnego status quo (nie będą nam geje nauczać dzieci, Polska musi pozostać Polską, Kościół jest ważny, Żydzi chcą reperacji), czy też jako klientów państwa socjalnego (pisząc ten artykuł, zerkałem na relację TVN24 ze wschodnich województw i wypowiedzi w stylu „głosuję na Dudę, bo dają” – wszystko opatrzone dydaktycznym komentarzem stacji).

Fragment strony tytułowej gazety "Robotnik" PPS Nr 50 z 1903 r. J.Kozłowski, Proletariacka Młoda Polska, Warszawa 1986

Lewacy nie gęsi

Co czujesz, gdy słyszysz wzmożenie patriotyczne u prawicowej młodzieży? Co przychodzi ci na myśl, gdy słyszysz ludzi mówiących wzniośle o narodzie, ojczyźnie i walce? Czy uważasz to za śmieszne? Trochę krindżowe, gościu? Zostawmy jednak na chwilę postmodernistyczne podejście do kultury liberałom i spójrzmy na to jak prawdziwy lewak.