liberalizm

Obrazek przedstawia napis na czarnym tle: "Koniec jebanych nas" z czego słowo "jebanych" jest ocenzurowane.

Kapitalizm już nas zabił, ale jeszcze o tym nie wiemy

Co? Mówicie, że czujecie się żywi? Cóż, z odpowiedniej perspektywy wszyscy jesteśmy już martwi, ale tym razem ta perspektywa jest wyjątkowo bliska i swym zakresem obejmuje całą naszą cywilizację. Jeśli się temu uczciwie przyjrzeć, to właściwie nie ma ratunku i moje ostatnie felietony o szybkim działaniu przed katastrofą klimatyczną można potraktować jak chwytanie się brzytwy, tonąc w magmie. Szans już właściwie nie ma, ale szarpać się będziemy. Jeśli uważacie, że jakoś się to ułoży, to zapraszam do lektury!

Grafika składa się z dwóch zdjęć. Oba są w skali błękitów i fioletu. Po lewej do góry nogami Karol Marks, po drugiej w normalnej orientacji (ekhem) Jarosław Kaczyński.

Byt (nadal) określa świadomość

Zatroskani dziennikarze mediów liberalnych lubią tworzyć negatywne obrazki zwolenników partii rządzącej jako beneficjentów określonej polityki: czy to w sensie zachowywania kulturalnego status quo (nie będą nam geje nauczać dzieci, Polska musi pozostać Polską, Kościół jest ważny, Żydzi chcą reperacji), czy też jako klientów państwa socjalnego (pisząc ten artykuł, zerkałem na relację TVN24 ze wschodnich województw i wypowiedzi w stylu „głosuję na Dudę, bo dają” – wszystko opatrzone dydaktycznym komentarzem stacji).

Fragment strony tytułowej gazety "Robotnik" PPS Nr 50 z 1903 r. J.Kozłowski, Proletariacka Młoda Polska, Warszawa 1986

Lewacy nie gęsi

Co czujesz, gdy słyszysz wzmożenie patriotyczne u prawicowej młodzieży? Co przychodzi ci na myśl, gdy słyszysz ludzi mówiących wzniośle o narodzie, ojczyźnie i walce? Czy uważasz to za śmieszne? Trochę krindżowe, gościu? Zostawmy jednak na chwilę postmodernistyczne podejście do kultury liberałom i spójrzmy na to jak prawdziwy lewak.