opinie

Logo gry w postaci napisu Wiedźmin 3 Dziki Gon z rzymską trójką stylizowaną na ślad po pazurach potwora.

Monstrum albo Wiedźmina (3) opisanie

Przy Wiedźminie 3 spędziłem łącznie jakieś 400 godzin, a licznik wciąż bije, bo ostatnio znowu zacząłem grać. Ogólnie wokół gry krąży widmo doskonałości, ideału, jakby po 2015 nie miało wyjść nic lepszego. Wśród fanów uniwersum wiedźmińskiego, którzy dali się ponieść grze, też panuje powszechne przekonanie, że to jest świetne rozwinięcie historii Geralta i Andrzej Sapkowski powinien uznać to za kanon. To ostatnie to akurat przykra sprawa, bo wychodzi na to, że nie tylko nie słuchali Sapkowskiego, ale też nie przeczytali książek ze zrozumieniem. Ani autor nie przywiązuje wagi do kanoniczności, ani nie robią tego książki, które często są wewnętrznie niespójne. Natomiast ja przy okazji produkcji serialu „Wiedźmin” od Netflixa* zacząłem poważnie rozważać nad jakością Dzikiego Gonu i wyszło mi, że to jest bardzo dobra gra (tylko bardzo dobra) i słaby wiedźmin.

Czytaj więcej »Monstrum albo Wiedźmina (3) opisanie
Postać schowana za tęczową flagą społeczności LGBT+, stojąca na ulicy w słońcu. W tle drzewa.

O człowieczeństwo się nie prosi

Karcenie osób LGBT+ za obronę jest podobne do karcenia dziecka, które w końcu odda tym, które je kopią na przerwie w szkole. Stawanie w obronie własnej jest dziwne postrzegane w Polsce. Nie wolno odpyskować. Nie wolno powiedzieć stanowczego “nie” oprawcy. Nie wolno pokazać “ja się nie boję, to też moje miejsce, jestem u siebie”. To przecież zbyt wulgarne i niegrzeczne wobec tej drugiej osoby, która przecież tak uprzejmie wysyła nas do krematorium.

Fragment plakatu z napisem "utopia", naklejony na trudnym do zidentyfikowania zniszczonym przedmiocie.

Idee to wielka rzecz

Jednym ze zdradzieckich prezentów danym nam przez postmodernizm jest dekonstrukcja. Dekonstrukcjonizm pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego pewne pomysły trafiają do ludzi, ale w trakcie tej analizy odziera je z wszelkich pozorów wielkości i wybitności. Gdy okazuje się, że wielkie idee nie istnieją, a raczej istnieją jedynie w naszych wierzeniach, cóż innego pozostaje niż nihilizm i apatia?

Fragment strony tytułowej gazety "Robotnik" PPS Nr 50 z 1903 r. J.Kozłowski, Proletariacka Młoda Polska, Warszawa 1986

Lewacy nie gęsi

Co czujesz, gdy słyszysz wzmożenie patriotyczne u prawicowej młodzieży? Co przychodzi ci na myśl, gdy słyszysz ludzi mówiących wzniośle o narodzie, ojczyźnie i walce? Czy uważasz to za śmieszne? Trochę krindżowe, gościu? Zostawmy jednak na chwilę postmodernistyczne podejście do kultury liberałom i spójrzmy na to jak prawdziwy lewak.