Protest

Zamyślony człowiek w kapturze stoi oparty o ceglaną ścianę, jest ciemno, słabe światło
Zdjęcie: Warren Wong / Unsplash

Pozytywistyczna nieskuteczność aktywizmu

Od kilku tygodni nie napisałem żadnego felietonu ani krótkiego nawet komentarza do bieżącej sytuacji. W zasadzie od dawna nie napisałem niczego – wiersza, opowiadania… I nie wynika to z tego, że nie mam na takowe pomysłu. Wprost, przeciwnie – idee kiełkują codziennie, pomysły pojawiają się w mojej głowie tak często, że w dobrym tygodniu nie miałbym kiedy wstać od klawiatury. W czym zatem problem? W demotywacji.

Czytaj więcej »Pozytywistyczna nieskuteczność aktywizmu
Zdjęcie przedstawia Rafała Trzaskowskiego przemawiającego na wiecu. Stoi on przy pulpicie z napisem "Gdynia". Za jego plecami flagi Polski, Unii Europejskiej oraz tłum ludzi.

Solidarność niezbyt solidarna

„Gdzie on jest?! Podobno troszczy się o naszą społeczność! Gdzie on jest, kiedy ludzie uciekają z tej „liberalnej wyspy”? Wstyd Trzaskowski! Do ciebie mówimy!” – tak dziś tłum zgromadzony w Warszawie w geście solidarności z aktywistami i aktywistkami biorącymi udział we wczorajszych protestach wykrzykiwał w stronę prezydenta tego miasta, Rafała Trzaskowskiego.

Ulica w wietnamskim mieście Sajgon, 11 czerwca 1963. Na pierwszym planie siedzący mnich buddyjski, objęty płomieniami, po jego prawej stoi kanister, a za nim samochód. Przygląda się temu zgormadzony wokół tłum składający się z mnichów i przechodniów. Jedni patrzą z fascynacją, inni z przerażeniem. W tle znajdują się domy.

Najwyższa forma protestu

Po protestach związanych ze śmiercią George’a Floyda posłuchałem kilku kawałków zespołu Rage Against The Machine, a tak się składa, że okładką ich debiutanckiej płyty jest powyższe zdjęcie. Ujrzenie go zainspirowało mnie do zgłębienia jego historii, w związku z czym chciałbym was teraz zaprosić na krótką opowieść i moje przemyślenia.

Czytaj więcej »Najwyższa forma protestu
Zdjęcie z protestu w Krakowie. Widok na kamienice na Rynku Głównym oraz na kościół mariacki - z cegły, z licznymi okienkami na dwoch wieżach. Widać głowy ludzi; protestujących jest mrowie. Na pierwszy plan wybija się tęczowa flaga powiewająca na wietrze, trzymana przez jedną z demonstrujących osób.
Fot. Karolina Kowalska

Andrzeju, w Krakowie usłyszałeś nasz gniew

Są granice w wymianie zdań, których się nie przekracza, bo jeśli się to robi, to wyzwala się w społeczeństwach zło. A jeśli te granice przekracza głowa państwa, to biada państwu, które na to przyzwala. I nie mają znaczenia okoliczności. Nie ma znaczenia trwająca kampania i ryzyko, że media publiczne wykorzystają nasz gniew do swojej propagandy. My nie możemy być bierni, bo „Auschwitz nie spadło z nieba”.

Czytaj więcej »Andrzeju, w Krakowie usłyszałeś nasz gniew