Przebudzona Bruksela

Zdjęcie dłoni opartej na ścianie. Otoczenie jest zalane niebieskim światłem, jak w kolorze flagi Unii Europejskiej. Na dłoni pada tęcza, rozproszone tęczowe światło.
pexels.com

12 listopada o godzinie 12:30 czasu polskiego Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Vera Jourova i Komisarz do spraw Równości Helena Dalli rozpoczęły konferencję na temat planu zapewnienia bezpieczeństwa i równości osób LGBT+ w Unii Europejskiej.

Ale o co chodzi? Część osób pewnie powie: kolejne z rzędu słuszne działanie Unii. Inne osoby stwierdzą: jeszcze pamiętamy brak ogarnięcia tematu migracji i pożar w obozie Moria, a to nie jedyny błąd, ciekawe co się zmienia w działaniach. Ano dużo się zmienia. Bruksela wstała spod ciepłego kocyka i idzie nakopać homofobom.


Nowe oblicze Komisji Europejskiej

W poniższym tekście postaram się wyjaśnić, co takiego się stało, ale zachęcam do przeczytania całości ogłoszenia. Od razu powiem, że dotąd karcąca z daleka Bruksela zmieniła się w aktywnego obrońcę osób LGBTIQ z planem działania wypchanym konkretami.

Działania na rzecz równości osób LGBTIQ w latach 2020–2025 (Union of Equality: LGBTIQ Equality Strategy 2020-2025) to pięcioletni plan, który ma usprawnić już istniejące prawo oraz dodać nowe, a także zapewnić szkolenia i edukację. To ważne, że władze UE zauważyły, że choć w wielu krajach europejskich obowiązuje już równościowe prawo, to nie zawsze ono działa. A co jeszcze ważniejsze, plan jest bardzo nowatorski pod względem tego, na czym się skupia i jakie konkrety proponuje.

Ba, Komisja Europejska nie tylko zaplanowała dokładnie działania, ale jeszcze kładzie słuszny nacisk na komfort osób transpłciowych i interpłciowych. Te dwie grupy są szczególnie narażone na ostracyzm. Zwrócono także uwagę na dyskryminację ze względu na ekspresję płciową, a nie tylko na samą płeć. Mało tego, zapowiedziano walkę z problemem nieuznawania małżeństw jednopłciowych zawartych za granicą.


Gorzej, niż myślano

Dokument to jednocześnie raport i zapowiedź rozwiązania problemów. Czytamy w nim, że ostatnie badania wskazują, że, nawet gdy obecna jest społeczna akceptacja i wsparcie równych praw, nie zawsze przekładało się to na wyraźne polepszenie życia osób LGBTIQ. W ankiecie przeprowadzonej w 2019 roku […] wykazano, że dyskryminacja na podłożu orientacji seksualnej, identyfikacji/ekspresji płciowej i cech płciowych tak naprawdę wzrasta w UE: 43% osób LGBT deklaruje, że czuły się dyskryminowane w 2019 roku, w porównaniu do 37% w 2012 roku.

Autorki i autorzy wprost stwierdzają, że w Unii nadal wiele osób nie może otwarcie mówić o sobie, a kryzys COVID-19 to pogorszył. Doszło nawet do rozpowszechniania wielu fake newsów o rzekomej winie LGBTIQ, że przez te osoby mamy pandemię. Znamy to z Polski.

Według badań UE 46% respondentów nie czułoby się komfortowo (całkowicie lub umiarkowanie) z faktem, że osoba interpłciowa zostałaby wybrana na najwyższe polityczne stanowisko. 57% nie czułoby się komfortowo (całkowicie lub umiarkowanie) z faktem, że ich dzieci byłyby w związku z osobą trans. Z kolei 62% respondentów interpłciowych czuło się dyskryminowanych w co najmniej jednym obszarze życia w ostatnich 12 miesiącach z powodu bycia osobą interpłciową.

Nie jest wesoło, ale bardzo dobrze, że raport tak dużo wspomina o osobach transpłciowych i interpłciowych. To odwrócenie tendencji do faworyzowania pierwszych trzech lub tylko drugiej litery skrótu LGBTIQ. I to w planie na szczeblu unijnym! Bardzo często pomija się tożsamości płciowe inne, niż cis, nawet w queerowych organizacjach. A tu taki zwrot akcji.

Stwierdzono, że społeczna akceptacja osób LGBTI wzrosła z 71% w 2015 do 76% w 2019, ale spadła w dziewięciu państwach członkowskich. Jest wprost wspomniane, że w ostatnich latach nastąpiło nasilenie działań przeciw tym osobom, a wśród nich wymienione są strefy wolne od LGBT oraz ograniczanie prawa do korekty wpisanej w dokumentach płci. Nietrudno się domyślić, że chodzi odpowiednio o Polskę i Węgry. Dokument wymienia inne przykłady, nie podając, w których krajach miały one miejsce, ale za każdym razem łatwo do tego dojść. Konkretne akty homo/trans/queerfobii są surowo potępione, a to się ceni.

W strategii uwzględniono, że istnieje intersekcjonalna dyskryminacja. Oznacza to, że osoby mogą być dyskryminowane jednocześnie na skutek ich orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej oraz pochodzenia etnicznego, bycia imigrantem/ką i niepełnosprawności. Sumarycznie mogą być traktowane gorzej, niż osoby, które są „tylko” LGBTIQ. Geografia też wpływa na doświadczenia życiowe. Im mniej miejski i bardziej wiejski rejon zamieszkania, tym większe ryzyko dyskryminacji.


Zdecydowana odpowiedź

Komisja Europejska proponuje, by problemy swoich obywateli i obywatelek rozwiązać na podstawie czterech rodzajów działań, czterech filarów:

  • Walka z dyskryminacją
  • Zapewnienie bezpieczeństwa
  • Ochrona praw tęczowych rodzin
  • Równość osób LGBTIQ na całym świecie

KE uczyni równość stałą częścią swojej polityki, legislacji i funduszy. Koniec biernych upomnień i zatroskań, w dokumencie znajdziemy całkiem sporo aktywnych działań oraz kontroli przebiegu tych działań. Komisja wie, że w niektórych państwach członkowskich następuje erozja praw LGBTIQ i chyba w końcu pojęła, że powstrzyma to tylko w czynny sposób.

KE obiecała wykorzystanie wszystkich dostępnych inicjatyw i narzędzi do wdrożenia opisywanego tutaj planu oraz monitorowanie programów finansowanych przez UE, by upewnić się, że przestrzegają zasad równości i przestrzegają prawa unijnego. Żeby państwa członkowskie nie zostały zostawione same sobie, zaprosi Fundamental Rights Agency i European Institute for Gender Equality do merytorycznego i technicznego wsparcia państw członkowskich we wdrażaniu strategii równości. Dzięki temu wesprze państwa członkowskie przy tworzeniu narodowych planów dla równości, dostosowanych do lokalnych realiów.

Od lat myślałam, że w czasach takich, jak okres trwania USA Trumpa czy pogorszenia globalnej równości to właśnie Unia Europejska jest tym światowym obrońcą praw człowieka. Nie myliłam się, a KE właśnie przyznała rację osobom, które tego oczekiwały.


Dyskryminacja w pracy

W przypadku prawa pracy Komisja porusza parę nowych tematów. Raport wymienia wprost, że dyskryminacja w pracy może mieć bezpośredni wpływ na zdrowie fizyczne, psychiczne i seksualne, a także ich [LGBTIQ] ogólny dobrostan. Wspomina też, że publiczne oznajmienie pracodawcy, że nie zatrudnia osób LGBTIQ także jest czynnikiem wzmagającym dyskryminację w społeczeństwie.

Zauważono, że unijne prawo pracy nie zawiera zakazu dyskryminacji ze względu na cechy płciowe (sex characteristics), co Komisja Europejska zamierza naprawić. Przy okazji bada,  jak polepszyć ochronę osób niebinarnych oraz interpłciowych. Znakiem czasów jest wzmianka, że sztuczna inteligencja może dyskryminować osoby transpłciowe bez tranzycji ze względu na technologię rozpoznawania twarzy.

Komisja w odpowiedzi na te problemy sprawdzi odpowiednie stosowanie Employment Equality Directive w krajach członkowskich i wyda raport na ten temat w 2021 roku. Upewni się również, czy państwa ustanowiły urząd służący pilnowaniu równości, co zaleca wspomniana dyrektywa. W 2022 roku podejmie działania legislacyjne, które będą potrzebne, żeby naprawić zbadaną sytuację.


Bezdomność i bieda

Niby wszyscy wiedzieli, niby wszyscy się domyślali, a teraz mamy konkrety i naukowe potwierdzenie. Około 25-40% osób bezdomnych w UE to osoby identyfikujące się jako LGBTIQ i potwierdzono, że bezdomność bierze się z wyrzucania queerowej młodzieży z domu oraz z niechęci wynajmujących do wynajmowania domów takim osobom.

Znamy to aż za dobrze z Polski i z ogólnej niechęci do tworzenia schronów. Co prawda KE zapowiada pracę nad tym, by tworzone w wielu krajach członkowskich safe houses były przyjazne LGBTIQ, ale na razie mamy tu głównie metody związane ze zwalczaniem biedy. Bo wykazano, że queerowa społeczność jest narażona na biedę bardziej, niż ktokolwiek inny.

W celu walki z gorszymi warunkami socjoekonomicznymi społeczności LGBTIQ KE zamierza promować korzystanie z European  Social  Fund  Plus. Tutaj znów pojawiają się osoby interpłciowe oraz transpłciowe, mają być podjęte działania, by polepszyć ich funkcjonowanie na rynku pracy. W 2021 roku Komisja wyda plan działania dla społecznej ekonomii, który ma wesprzeć inicjatywy i organizacje, które będą opracowywać programy, szkolenia i schematy polepszające inkluzywność w pracy. Nie dotyczy to tylko queerowych ludzi, ale wszystkich marginalizowanych.


Niedostępna ochrona zdrowia

46% respondentów LGBTIQ obawia się otwartego mówienia o swojej orientacji i/lub tożsamości personelowi medycznemu albo świadczeniodawcy usług medycznych. Bierze się to z nieprzyjemnych doświadczeń z przeszłości. To mnie mocno przeraża, bo medycyna powinna być obiektywną, naukową i dostępną dla każdego dziedziną.

KE będzie wspierać badania medyczne dotyczące osób LGBTIQ, które mają niepełnosprawność albo są osobami starszymi. Obecnie takich badań prawie nie ma. Przedstawione zostaną wytyczne dla personelu medycznego, odbędą się również szkolenia, żeby zwiększyć dostęp osób LGBTIQ do ochrony zdrowia. Komisja będzie zachęcać państwa członkowskie do wymiany informacji o tym, jak zajmować się zdrowiem psychicznym tej społeczności. Nie zabraknie wsparcia dla inicjatyw popularyzujących wiedzę o zdrowiu psychicznym i prewencji HIV/AIDS.

Komisja zapowiada walkę z niepotrzebnymi zabiegami chirurgicznymi na interpłciowych niemowlętach, tzw. terapią konwersyjną, przymuszoną medykalizacją osób transpłciowych oraz zmuszaniem do aborcji i sterylizacji. Będzie pamiętać o intersekcjonalnym podejściu do problemów kobiet i dziewczynek w swojej strategii równości płci na lata 2020-2025, co oznacza skupienie na problemach nie tylko cis kobiet.

W medycynie jak w lesie – nie tylko w tej polskiej, co mnie martwi. Ale KE też się martwi i zapowiada wyprowadzanie unijnej medycyny z lasu. Większa liczba badań pomoże pokazać jak to zrobić, zwiększy naszą wiedzę i zmniejszy strach przed nieznanym, a szkolenia pomogą zmienić personel. Liczę, że europejskie uniwersytety medyczne też zauważą swoje własne niedociągnięcia i zwiększą udział psychiatrii, psychologii i seksuologii w programie nauczania. Na przykład na kierunku lekarskim na większości polskich uczelni seksuologii praktycznie nie ma.


Uprzedzone organy ścigania

Innym problemem jest to, że w ciągu ostatnich 5 lat tylko 21% osób LGBTIQ zgłosiło motywowaną nienawiścią przemoc fizyczną lub seksualną do jakiejkolwiek organizacji. Według badań brak zgłaszania przestępstw z nienawiści jest spowodowana obawą przed tym, że sama policja zareaguje LGBTIQ-fobicznie, że będzie obwiniać ofiary, albo że nie zrobi nic.

Badania mówią wprost, że obrońcy praw i pokojowe marsze spotykają się z nienawiścią, wspominają nawet użycie nienawiści w kampaniach wyborczych oraz strefy wolne od LGBT albo nazywanie LGBTIQ ideologią. Trochę systemowa nienawiść, nie? Brzmi znajomo? A żeby była tylko systemowa i tylko na żywo… Jest także powszechna i stosowana online. W ocenie dotyczącej okresu od 2016 roku odkryto, że orientacja seksualna była najczęściej zgłaszanym celem internetowej mowy nienawiści, aż 33,1% zgłoszeń online.

Odpowiedzią ma być dodanie w 2021 roku przestępstw z nienawiści wobec LGBTIQ do Artykułu 83 Treaty on  the  Functioning  of  the  European  Union, gdzie są wymienione karane obecnie przestępstwa rasistowskie i ksenofobiczne. Oczywiście, że część państw członkowskich ma prawo chroniące queerowe osoby, ale Komisja Europejska zauważa problem dużych różnic pomiędzy prawem w poszczególnych krajach i w ten sposób go naprawi. Ochrona musi być zapewniona na poziomie unijnym, a nie raz istnieć, a raz nie istnieć.

Przed końcem 2020 roku Komisja Europejska zaproponuje działania, które będą zwalczały nienawiść na tle LGBTIQ-fobicznym online. Zapowiada, że nie ograniczy wolności słowa, a po prostu zwiększy efektywność zwalczania nielegalnych treści online i dezinformacji, która może narażać wolność wyborów, wolność mediów i pluralizm.

Komisja Europejska popracuje nad tym, żeby zapewnić bezpieczne środowisko dla ofiar, by mogły normalnie zgłosić, co im się stało. Oprócz wsparcia finansowego ofiar ze szczególnymi potrzebami – Komisja zapowiada promocję dobrych praktyk typu tzw. tęczowych biurek na lokalnych komisariatach. Powstanie specjalna grupa robocza dotycząca problemu przestępstw z nienawiści, która zajmie się między innymi szkoleniami dla mundurowych, zmniejszeniem LGBTIQ-fobii w policji i zwiększeniem zgłaszalności przestępstw z nienawiści.

Mamy do czynienia nie tylko z wprowadzeniem prawnych narzędzi do zwalczania homo/trans/queerfobii, czyli lepszego prawa, ale też z pracą nad służbami mundurowymi i ich zachowaniem. Spodziewam się, że mocno nam to pomoże w systemowej zmianie ku lepszemu w Polsce.


Tęczowe rodziny na granicy

Bardzo cieszy poświęcenie uwagi tęczowym rodzinom. Rodziny, w których jedna lub więcej osób to osoba LGBTIQ są normalną i codzienną częścią społeczeństwa, ale kryzys COVID-19 spowodował m.in. problematyczne sytuacje na granicy, gdzie dana osoba nie mogła dostać się do kraju, podczas gdy reszta jej rodziny mogła, à la sytuacja w Opowieści Podręcznej. Poza tym, osoby transpłciowe, interpłciowe i niebinarne nie istnieją w prawie niektórych państw, co też powodowało problemy, jeśli chciały się przemieszczać.

Unia Europejska zapewnia swobodę przemieszczania się i zajmuje się sytuacjami dotyczącymi przekraczania granic państw członkowskich. Dokument wyraźnie to stwierdza i mówi, że co prawda prawo rodzinne jest ustanawiane indywidualnie przez krajowe rządy, ale niedopuszczalna jest sytuacja, gdy z powodu różnic w prawie następuje dyskryminacja przy przekraczaniu granicy.

Komisja Europejska zapowiada, że będzie interweniować, jeśli ignorowane będzie europejskie prawo, według którego partner/ka (spouse) to termin obejmujący też osoby tej samej płci. Poza tym, w 2022 roku zbada prawo o swobodzie przemieszczania się z 2009 roku i postara się je usprawnić. W końcu!

Zadba także o to, by kraje respektowały wzajemnie swoje wyroki o rozwodach, obowiązkach rodzicielskich, prawach (w tym opiece nad dzieckiem i prawie do odwiedzin) oraz praw związanych z własnością prywatną rodzin w kontekście małżeństwa i zarejestrowanych kwestii partnerstwa, oraz dziedziczenia (dla par oraz ich dzieci).

W grę wchodzi ochrona nie tylko całych rodzin, ale szczególnie dzieci. Ignorowanie ślubu z innego kraju może łamać prawa dziecka danej pary, gdyż może zerwać więzi z jednym z rodziców. Jest to wprost napisane w planie, o którym piszę. W 2022 roku Komisja Europejska zaproponuje prawo, które gwarantuje wzajemne poszanowanie rodzicielstwa we wszystkich państwach członkowskich. Już nie będziemy się obawiać, że jakiś Trzaskowski ucieknie przed przyznaniem dziecku PESELu.

Wspomniałam wcześniej, że podjęte zostaną kroki, żeby chronić osoby niebinarne, trans i interpłciowe. Komisja zamierza walczyć z niektórymi wymaganiami przy diagnozie lub tranzycji, na przykład zmuszaniem do sterylizacji albo zabiegów chirurgicznych. Zamierza dążyć do tego, by państwa członkowskie pozwalały samodzielnie się identyfikować niezależnie od wieku i będzie prowadzić działania zwiększające świadomość o osobach niebinarnych, transpłciowych i interpłciowych. To kolejne kroki ku ujednoliceniu prawa w Unii Europejskiej,


Światowy lider równości

Komisja Europejska w końcu rozpoznaje samą siebie jako lidera w ochronie praw osób LGBTIQ na całym świecie. Zamierza oficjalnie objąć tę rolę i skupić się między innymi na zapewnianiu azylu osobom, które walczyły o równość i musiały uciec z ojczyzny.

Doczekaliśmy/łyśmy się tak potrzebnych rozwiązań, jak zwiększenie nacisku na promowanie równości we wszystkich międzynarodowych relacjach i dbanie, by w krajach partnerskich spoza UE również przestrzegano praw osób LGBTIQ. Trochę słabo byłoby zbijać piątki z zamordystycznymi sojusznikami.

Nie poprzestaniemy na tym, ale też pomożemy zamordystycznym krajom stać się takimi, z którymi będziemy zbijać piątki. Komisja Europejska podzieli się swoimi zalecanymi sposobami na postęp praw LGBTIQ i zwalczanie dyskryminacji poza granicami UE. Zrobi to poprzez swoją współpracę z Radą Europy, Narodami Zjednoczonymi innymi ważnymi międzynarodowymi i regionalnymi organami. Plan Działania 2020-2024 w sprawie praw człowieka i demokracji obejmie też prawa osób LGBTIQ i potępi kryminalizację związków jednopłciowych.


Dziękuję, Komisjo Europejska

Nie wszystko opisałam i skomentowałam, ale nie chodziło mi o przetłumaczenie całości, tylko wyjaśnienie, co takiego niezwykłego jest w Union of Equality: LGBTIQ Equality Strategy 2020-2025. Powtórzę, że po raz pierwszy ogłoszono taki plan. Nigdy wcześniej Unia Europejska nie działała tak aktywnie i na taką skalę na rzecz swoich tęczowych obywatelek i obywateli. A kiedy już to robi, to bierze pod uwagę intersekcjonalność, problemy osób transpłciowych, niebinarnych i interpłciowych oraz fatalne podejście części ochrony zdrowia i służb mundurowych.

Mam nadzieję, że teraz lepiej orientujecie się w wydanym ogłoszeniu i wiecie, jak bardzo ważne jest członkostwo w UE i jego udział we wprowadzaniu równości w Polsce. Dziękuję Komisji Europejskiej za to, że zmieniła taktykę na aktywną i trzymam kciuki za jej powodzenie. Jeszcze obudzimy się w Polsce, w której pójdziemy na kawę i powiemy „O! Nie musimy robić posiadówy na ulicy, bo nasze podstawowe prawa są bezpieczne”.